Będzie się działo. Cejrowski powiedział, kim są ludzie z ZNP

Wojciech Cejrowski i Sławomir Broniarz
Wojciech Cejrowski i Sławomir Broniarz

Tylko on potrafi mówić tak bezpośrednio. Wojciech Cejrowski jest kolejnym dziennikarzem, któremu nie podoba się, że protest nauczycieli odbywa się właśnie teraz i właśnie w takiej formie. Na antenie Radia Wnet padły naprawdę mocne słowa.

Od lat niezmienna, tak samo niepoprawna politycznie narracja. Oglądamy Cejrowskiego trzecią dekadę, a on nadal potrafi nas zadziwić. Dziś w sposób absolutnie bezlitosny opisał działalność ludzi z ZNP, którzy koordynują trwający protest nauczycieli.

I nie dość, że padły niezwykle mocne słowa, to jeszcze dowiedzieliśmy się o praktykach stosowanych przez związkowców. Co ciekawe, nie tylko obecnie, ale i… w PRL-u. Słowa znanego podróżnika skłaniają do refleksji. Okazuje się bowiem, że podejrzenia o polityczne podłoże tego strajku, wcale nie są przesadzone.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Przełom ws. strajku nauczycieli? Szydło przekazała ważną informację

Wojciech Cejrowski o proteście nauczycieli

I nie mówimy tu tylko o oczywistym fakcie powiązań Sławomira Broniarza z politykami opozycji. Bo Wojciech Cejrowski doskonale pamięta, jak sprytnie działacze ZNP manipulowali już kilka dekad temu, by mieć dziś w rękach „potężny oręż”.

ZOBACZ:
Fatalne wieści dla ZNP. Rząd właśnie oficjalnie je przekazał

Dziś na antenie Radia Wnet usłyszeliśmy m.in., że „ZNP było kuźnią komunistycznych trepów”. Nie jest to jednak najbardziej merytoryczne zdanie, jakie wypowiedział Wojciech Cejrowski. Przedstawił również sposoby walki z tym archaicznym układem.

„ZNP to jest komunistyczna organizacja z dawnych czasów, dlatego powstała alternatywnie Solidarność nauczycielska. ZNP to była kuźnia komunistycznych trepów. Oni nie mieli uprawnień nauczycielskich, więc forsowali przepisy, że nie trzeba iść na studia, wystarczy mieć dorobek. Przeróżne rzeczy robili takie, żeby się utrzymać przy tablicy i kredzie” – mówi Wojciech Cejrowski, komentując zamieszanie w okół strajku nauczycieli.

Powiedział ponadto, że jego zdaniem problem jest do rozwiązania w bardzo prosty sposób.

„Teraz wystarczyłoby zmienić przepisy tak, żeby akurat elektorat ZNP zaczął wylatywać z pracy. Powiedzieć – chłopcy już nie pracujecie. Patrzcie co wasz związek ZNP zrobił, że akurat wylatują ci, bo bez uprawnień. A Solidarność ma lepsze standardy u siebie i nie wylatują z pracy” – stwierdził Cejrowski.

źródło: nczas.com