To ostatnie nagranie przed wylotem do Smoleńska. Widać Kaczyńskiego


Dziś obchodzimy dziewiątą rocznicę katastrofy smoleńskiej, do której doszło 10 kwietnia 2010 roku. Z tej okazji postanowiliśmy przypomnieć mało znany materiał filmowy, na którym widać ostatnie chwile przed wylotem rządowego tupolewa z Warszawy.

Katastrofa smoleńska to hasło, które, mniej lub bardziej, towarzyszyć będzie każdemu Polakowi do końca jego dni. Tragedia, do której doszło 10 kwietnia 2010 roku na lotnisku wojskowym w Smoleńsku, mocno wryła się w naszą tożsamość. Tego dnia zginęło bowiem 96 osób, wśród których byli przedstawiciele elity naszego kraju. Dość wspomnieć, że na pokładzie rządowego tupolewa znajdowali się wówczas m.in. prezydent Lech Kaczyński, jego małżonka oraz współpracownicy czy przedstawiciele Sił Zbrojnych RP.

W tragedii, do której doszło na terenie Rosji, zginęło łącznie 96 osób. Nie przeżył nikt, chociaż początkowo przekazy medialne mówiły o trzech osobach, które miały ocalić życie. Ostatecznie te informacje zostały jednak zweryfikowanie i potwierdzono, iż zginęli wszyscy, którzy tego dnia znaleźli się na pokładzie samolotu.

Katastrofa smoleńska. Mało znane nagranie

Z okazji dziewiątej rocznicy katastrofy smoleńskiej postanowiliśmy przypomnieć mało znane nagranie, na którym widać ostatnie chwile przed wylotem polskiej delegacji do Smoleńska.

Film został zarejestrowany na warszawskim lotnisku Okęcie, a do nagrania dotarli funkcjonariusze Służby Kontrwywiadu Wojskowego, którzy następnie opublikowali je w serwisie YouTube.

Na filmie widzimy Lecha oraz Marię Kaczyńskich, a także część polskiej delegacji, która wybierała się na obchody upamiętniające zbrodnię katyńską.

ZOBACZ:
Wstrząsające nagranie ze Smoleńska. "Ja pier...., to nasz" (WIDEO)

Nagranie jest zarazem ostatnim filmem, na którym uwieczniono ostatnie chwile życia tragicznie zmarłego prezydenta Polski oraz jego małżonki.

Film został opublikowany w sieci dwa lata temu, jednak dotąd nie wszyscy Polacy zdążyli go zobaczyć. Nagranie jest stosunkowo mało znane. W serwisie YouTube obejrzane zostało ponad 600 tysięcy razy. To – zważając na to, kiedy zostało zamieszczone na platformie wideo – nie jest imponującym wynikiem. Naszym zdaniem takie momenty należy jednak przypominać. Musimy je pokazywać szczególnie młodym ludziom, którzy wiedzę o katastrofie czerpią często z kłótni polityków. Powinni wiedzieć, iż w tragedii, do której doszło zginęli przedstawiciele wszystkich opcji, bez podziału na partie…