Estończycy ich zawrócili. Rosyjski statek zmierza do Gdyni!

0
Gdynia
Gdynia

Nagły portowy „zwrot”. Załoga rosyjskiego żaglowca „Siedow” – mówiąc kolokwialnie – pocałowała klamkę w Estonii. Władze tego kraju nie wyraziły zgody na wpłynięcie na swoje wody terytorialne. Rosjanie odebrali to bardzo „osobiście”. Czy Gdynia ich przyjmie?

Bardzo ciekawe docierają do nas od agencji TASS. Rosyjski żaglowiec szkolny „Siedow” nie został wpuszczony przez władze Estonii na wody terytorialne tego kraju. Okurs na port w Gdyni. Te informacje podała dziś agencja TASS, powołując się na biuro prasowe Bałtyckiej Państwowej Akademii Rybołówstwa.

Jak się okazuje, na pokładzie statku są kursanci z Kerczu na Krymie, który obecnie jest okupowany przez Rosję. Tak twierdzi strona estońska.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: To było kwestią czasu. Broniarz podał numer konta

Gdynia: rosyjski żaglowiec zmierza w stronę polskiego wybrzeża

– Obecnie statek „Siedow” kieruje się w stronę polskiego wybrzeża. Zawinięcie żaglowca do portu w Gdyni jest zaplanowane na 13 kwietnia – powiedziała rosyjskiej agencji Irina Obrazcowa, szefowa biura prasowego Bałtyckiej Państwowej Akademii Rybołówstwa, która ma status armatora statku. Dodała, że w polskim porcie załoga planuje zrobić zapasy paliwa, żywności i wody.

ZOBACZ:
TVP Info: prowokacje nad Bałtykiem. Niepokojące słowa rosyjskiego pilota

Szkolny okręt „Siedow” nie otrzymał pozwolenia na wpłynięcie na wody terytorialne Estonii, ponieważ, jak wynika z naszych danych, na jego pokładzie znajdują się kursanci z Kerczeńskiego Państwowego Morskiego Uniwersytetu Technologicznego z okupowanego Krymu” – napisało MSZ Estonii w komentarzu, przytoczonym w czwartek przez portal estońskiego nadawcy informacyjnego ERR.

„Estonia nie uznaje nielegalnej aneksji Krymu i według nas wydanie pozwolenia statkowi szkolnemu przeczyłoby polityce nieuznawania aneksji Krymu” – dodano. Czy Gdynia przyjmie statek?

Wpłynięcie na estońskie wody terytorialne tego statku marynarki handlowej było planowane na 13-14 kwietnia, na kilka dni przed wizytą w Moskwie prezydent Estonii Kersti Kaljulaid – poinformował portal. Informacje o niewydaniu pozwolenia pojawiły się w środę. Ambasada Rosji w Tallinie określiła tę decyzję estońskich władz mianem „nieprzyjacielskiego aktu”.