Złe wieści ws. matur. Ministerstwo jest bezsilne


W sieci pojawiły się niepokojące wpisy na temat matur. Głos w całej sprawie zabrała minister edukacji narodowej, Anna Zalewska, która skomentowała te doniesienia oraz cały strajk nauczycieli

Strajk nauczycieli trwa w najlepsze. W wielu placówkach oświatowych nauczyciele protestują pomimo tego, iż cały czas trwają egzaminy gimnazjalne. Sławomir Broniarz, szef ZNP, czyli związku, który nadal nie porozumiał się z rządem, zorganizował w czwartek konferencję prasową.

W jej trakcie mówił m.in. o tym, że kuratoria oświaty, wbrew przepisom RODO, zbierają nazwiska nauczycieli zaangażowanych w protest. Broniarz uważa, że takie działania noszą znamiona mobbingu.

– Dyrektorzy zostali zobowiązani do przygotowania imiennych list osób powstrzymujących się od pracy. Ma to znamiona mobbingu, szykan i próby zastraszania środowiska nauczycielskiego – stwierdził.

Strajk nauczycieli. Niepokojące informacje ws. matur

Niepokojące doniesienia ws. strajku nauczycieli, a w zasadzie ws. matur, które mają odbyć się w maju, podaje serwis zagan.naszemiasto.pl. Podaje on, że wśród nauczycieli krążą sms-y o takiej treści: „Pamiętajcie, że rady klasyfikacyjne w ostatnich klasach technikum i liceum muszą być do 16.04 (wtorek), a oceny trzeba wpisać do 12 kwietnia (najbliższy piątek). Nie ma ocen i rad nie ma matur. Rady klasyfikacyjnej z emerytów i łapanki nie zrobią”.

Dziennikarze portalu informują też, że podobne wpisy można znaleźć też w mediach społecznościowych.

Anna Zalewska zabrała głos

Głos ws. niepokojących doniesień zabrała minister edukacji narodowej, Anna Zalewska. Szefowa resortu edukacja udzieliła wywiadu Telewizji Polskiej. W trakcie rozmowy z telewizją publiczną wyraziła nadzieję, iż informacje, jakoby matury miały być zagrożone, są nieprawdziwe.

– Mam nadzieję, że to nie są prawdziwe informacje – powiedziała Anna Zalewska.

ZOBACZ:
Nauczyciele nie wystawią uczniom ocen? Zaskakujące słowa (WIDEO)

Zalewska komentowała też ewentualny fakt, gdyby uczniowie nie mieli wystawionych ocen i z tego względu nie mogli przystąpić do matury.

– Mamy nadzieję, że do tego nie dojdzie. Przepisy pozwalają jednak przeprowadzić dyrektorom taką klasyfikację – powiedziała.

Zalewska odniosła się też do przypadków, gdy dzieciom nie udało się napisać egzaminu gimnazjalnego przez strajk.

– Dzieci, które teraz nie napisały egzaminu, będą musiały zdawać z drugim terminie.