Szydło zwróciła się do strajkujących. Ważne słowa wicepremier!

0

Beata Szydło zwróciła się do protestujących nauczycieli. Wicepremier, która prowadzi rozmowy z centralami związkowymi, wyciągnęła rękę do strajkujących.

Beata Szydło od samego początku uczestniczy w negocjacjach z centralami związkowymi reprezentującymi nauczycieli. Ostatecznie nie udało się jej osiągnąć porozumienia z ZNP oraz FZZ, a na kompromis poszli jedynie przedstawiciele Solidarności. Media zaczęły jednak od razu informować, że Solidarność reprezentował Ryszard Proksa, czyli radny, który startował z list Prawa i Sprawiedliwości. Stąd niektórzy uważają, że porozumienie nie jest wiarygodne.

Szydło nie przejmuje się jednak negatywnymi komentarzami i cały czas apeluje o podjęcie rozmów. ZNP ma jednak swoje racje. Sławomir Broniarz twierdzi, że negocjacje nie mają sensu, jeżeli rząd nie przedstawi nowych propozycji. Nie wiadomo więc, ile jeszcze potrwa strajk. Niektórzy twierdzą, że może przeciągnąć się on aż do matur, wówczas polskie władze miałyby do czynienia ze sporym problemem.

Beata Szydło wyciąga rękę

Beata Szydło robi więc, co może, aby przekonać strajkujących nauczycieli do zmiany decyzji. Wicepremier, który prowadzi rozmowy z centralami związkowymi, robi to najczęściej za pomocą swojego profilu społecznościowego, gdzie publikuje swoje apele do protestujących. Ostatnio przygotowała kolejny, w którym zaapelowała o „refleksję”.

– Proszę o refleksję organizatorów strajku. Uczniowie nie mogą być zakładnikami tego protestu, nauczyciele, którzy czują się za nich odpowiedzialni i są z nimi w czasie egzaminów nie mogą być szykanowani przez strajkujących. Podpiszmy porozumienie! Zakończcie strajk, rozmawiajmy – napisała była premier polskiego rządu.

Nie wiadomo jednak czy nauczyciele zdecydują się podpisać wspomniane przez Szydło porozumienie. Jest to bowiem ten sam dokument, który wcześniej odrzucili, w związku z czym trudno wyobrazić sobie, aby poszli na takie ustępstwa. Wówczas, de facto, przyznaliby się do porażki, a na coś takiego Sławomir Broniarz z pewnością nie pójdzie.

ZOBACZ:
Broniarz wrzucił to na Twittera. Burza w komentarzach

On sam również opublikował wpis na Twitterze, w którym zwrócił się do wszystkich wspierających nauczycieli. Podziękował im za to, że pomagają strajkującym i są z nimi w trudnych chwilach.