Polak zadał Kolumbijce to pytanie, obraziła się. Nie róbcie tego w Kolumbii!

Vloger podróżniczy BezPlanu w Kolumbii, zadał pytanie, na które Kolumbijka nie chciała odpowiadać
Vloger podróżniczy BezPlanu w Kolumbii, zadał pytanie, na które Kolumbijka nie chciała odpowiadać

Kolumbia to kraj bardzo atrakcyjny turystycznie. Choć kiedyś było tam bardzo niebezpiecznie, dziś – poza biednymi dzielnicami miast i miasteczek – raczej nie mamy się czego obawiać. Jednak bez wątpienia trzeba wiedzieć, co wypada, a czego nie wypada mówić w  Kolumbii. Przekonał się o tym bloger podróżniczy z kanału youtubowego BezPlanu. Po jego pytaniu Kolumbijka – oględnie mówiąc – nie była zachwycona. Nasz rodak to dostrzegł. 

Coraz częściej wybieramy Amerykę Południową jako cel na wakacje. Choć od tego kontynentu oddziela nas ogromny ocean, to naprawdę warto. Chociażby po to, by zobaczyć, jak naprawdę żyją Latynosi, poznać ich kulturę, mentalność i dostrzec różnorodność. A także przekonać się, jak łatwo przychodzi im nawiązywanie kontaktów z „gringos”.

Bez wątpienia jednym z najciekawszych państw, które można odwiedzić na kontynencie południowoamerykańskim, jest Kolumbia. I to właśnie tam, m.in. do miasta Medellin, udał się Polak, autor podróżniczego kanału BezPlanu na YouTube.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jak wyglądał Rafalala przed „przemianą”. Mamy autentyczne zdjęcie Rafała Z.

Najnowszy film na kanale vlogera-podróżnika to właśnie zapis przygody w Kolumbii. Polak pokazał protesty studentów, a także – co często robi – po prostu przedstawił realia życia w wielkim kolumbijskim mieście. Na uwagę zasługuje cały 22-minutowy film. Natomiast pewien konkretny fragment dla wielu może być szczególnie interesujący.

ZOBACZ:
Anna zmarła w trakcie seksu. Policja aresztowała jej chłopaka

Kokaina w Kolumbii, Medellin

Mianowicie – kokaina. Bo przecież właśnie z nią wciąż Kolumbię kojarzy wielu z nas. To mieszkańcom tego kraju bardzo się nie podoba. Czasy Pablo Escobara już dawno za nami, a stereotypy dotyczące Kolumbii wciąż są żywe. I to na całym świecie.

BezPlanu przyznał w poniższym filmie, że Kolumbijka, która oprowadzała go po Medellin (siedzi na tylnym siedzeniu), bardzo się zdenerwowała, gdy zadał jej pytanie o ten – w Europie uznawany za ekskluzywny – narkotyk. Jednak zrozumiał swój błąd dopiero wtedy, gdy kierowca taksówki tłumaczył, że „problem narkotykowy wciąż istnieje, ale rząd ciągle z nim walczy”.

Tak dyplomatyczny ton pozwolił naszemu rodakowi pojąć, dlaczego również Laura niezbyt chciała rozmawiać o kokainie. „Kiedyś zadawałem Laurze dużo pytań na temat tego, jak powstaje koka, gdzie te drzewa rosną i tak dalej. Później się na mnie trochę obraziła” […] – tłumaczy BezPlanu. Ten moment można zobaczyć od 2 min. w poniższym materiale:

Zatem pamiętać należy, że Kolumbia nie jest krajem, w którym kokaina (jej zażywanie, produkcja czy handel) jest akceptowana społecznie. Kolumbijczycy wstydzą się, że ich ojczyzna nadal uznawana jest za raj dla karteli narkotykowych. Chcieliby, by Kolumbia w końcu zaczęła uchodzić za normalny, cywilizowany, przyjazny dla turystów kraj.