Broniarz pochwalił się wynikami zbiórki. Niewiarygodna kwota po 3 dniach!

W związku z faktem, iż trwa strajk nauczycieli, zaczynają pojawiać się inicjatywy poboczne. Są to nie tylko wiece poparcia i rozmaite eventy na Facebooku. Sami związkowcy, na których czele stoi Sławomir Broniarz, powołali inicjatywę „zbiórka ZNP na Fundusz Wsparcia”. Ile pieniędzy zebrało ZNP?

Już w czwartek, jako jedni z pierwszych, informowaliśmy, że ruszyła zbiórka ZNP. Oficjalne informacje mówią, iż pozyskane środki zostaną przekazana na nauczycielski „Fundusz Wsparcia”. Konkretów jednak brak. Stąd też pojawiające się obawy.

Ale czego się tu obawiać? Otóż w ostatnich dniach znów zrobiło się głośno o zorganizowanej 2 lata temu zbiórce „na nowe seicento dla Sebastiana K.”, który brał udział w kolizji z kolumną ówczesnej premier Beaty Szydło. Wtedy zwolennicy opozycji, również „na złość władzy”, masowo wpłacali swoje pieniądze. Niestety, zebrane 150 tys. zł nigdy nie trafiło na deklarowany cel. Zbiórka okazała się być oszustwem.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kosztowny błąd. Schetyna powiedział za dużo o strajku nauczycieli

Pamiętamy również aferę fakturową i puszkową w KOD. Stamtąd również pieniądze znikały w dziwnych okolicznościach. Stąd też część społeczeństwa nie ufa ludziom koordynującym inicjatywy wspierane przez tzw. totalną opozycję. Dodatkowe wątpliwości budzi fakt, że Sławomir Broniarz i ZNP zdradzają jedynie, że „pieniądze zostaną przekazane najbardziej potrzebującym!”.

ZOBACZ:
Kosztowny błąd. Schetyna powiedział za dużo o strajku nauczycieli

Jak informowaliśmy w piątek, na konto ZNP po zaledwie dobie zbiórki trafiło ponad 1,2 mln. złotych. Po trzech dniach kwota ta jest jeszcze większa.

Związek Nauczycielstwa Polskiego ma się z czego cieszyć. Bo, mimo posiadanego ogromnego majątku, nie straci na strajku ani złotówki. Ba! Wszystko zwróci się z nawiązką. Darczyńcy wpłacili bowiem aż 3 miliony złotych.

Zbiórka ZNP bardzo udana, po 3 dniach Broniarz jest zachwycony

Zachwycony Sławomir Broniarz podziękował wszystkim za pośrednictwem serwisu Twitter.

źródło: Twitter