Iwona Hartwich powraca. Oto co powiedziała o rządzie PiS

0
Iwona Hartwich, która zainicjowała protest niepełnosprawnych
Iwona Hartwich, która zainicjowała protest niepełnosprawnych

W Polsce zaczynają dziać się naprawdę zdumiewające rzeczy. Trwa jawnie antyrządowy strajk nauczycieli, tymczasem z eskalacją żądań wraca Iwona Hartwich. Kim jest ta pani? To wiedzą prawdopodobnie wszyscy, którzy choćby w minimalnym stopniu śledzą wydarzenia w kraju.

Końcem maja ubiegłego roku został „zawieszony” protest niepełnosprawnych. Trwał 40 dni, a z każdym kolejnym jego liderka, Iwona Hartwich, nie tylko zyskiwała na popularności, ale i… coraz zacieklej atakowała rząd. Wielokrotnie słyszeliśmy też wypowiedzi jej niepełnosprawnego syna Jakuba. Jak się później okazało, nieprzypadkowo.

Mówiono wówczas, że posądzanie protestujących o motywacje polityczne to obrzydliwe insynuacje. Faktem jest jednak, że po pierwsze – Iwona Hartwich od początku zachwalała Donalda Tuska i posłów opozycji, a po drugie – kilka tygodni po proteście Jakub Hartwich został radnym z ramienia Koalicji Obywatelskiej (PO-Nowoczesna).

Nic więc dziwnego, że dziś strajk nauczycieli jest porównywany do protestu z maja ubiegłego roku. Tym bardziej, że również odbywa się tuż przed ważnymi wyborami. Także rozgłos obu inicjatyw jest taki sam – a więc totalny. Nawet Grzegorz Schetyna szczerze przyznał dziś: „Wierzę, że protest nauczycieli będzie miał wpływ na wynik wyborów, na te i następne”.

ZOBACZ:
Oto 5 najbardziej szokujących faktów o strajku nauczycieli (LISTA)

Znana już Iwona Hartwich idzie mu w sukurs. Ona jednak skupia się niemal wyłącznie na uderzaniu w rząd. I choć już w marcu zapowiedziała rychły powrót swojego protestu, to w obliczu strajku nauczycieli chce przypomnieć i – najwyraźniej – „dobić” atakowany zewsząd PiS.

„Czujemy się wciąż oszukani. Zwłaszcza teraz, gdy przed wyborami okazuje się, że są pieniądze na różne grupy społeczne, tylko nie dla nas. Osoby niepełnosprawne w dalszym ciągu nie są w tym programie ujęte” – mówi w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawą” Iwona Hartwich.

Jaki cel ma Iwona Hartwich?

Przypomnijmy, że w ubiegłym roku odrzuciła rządowe propozycje wsparcia w postaci niezbędnych artykułów i rehabilitacji (bo przecież na to powinny być przeznaczane żądane pieniądze). Krzyczała natomiast, że potrzebna jest „żywa gotówka”, a propozycję rządu nazwała „manipulacją”.

ZOBACZ:
Wpadła w szał. Iwona Hartwich atakuje prezesa Kaczyńskiego

23 maja w Warszawie odbędzie się ogólnopolski protest osób niepełnosprawnych. „To będzie kolejny sygnał z naszej strony, że sprzeciwiamy się wszyscy polityce rządu wobec takich osób, jak nasze dzieci – tłumaczy Hartwich.

Jak protest będzie przebiegał? Niepełnosprawni wraz z opiekunami mają maszerować ulicami Warszawy. O godzinie 12 nastąpi spotkanie się przed Pałacem Prezydenckim, gdzie będą krzyczeć w kierunku prezydenta Andrzeja Dudy.

„Może nas usłyszy. Przez niego również czujemy się oszukani, bo dał nam nadzieję, ale z tego nic nie wyszło. Zarówno pan prezydent, jak minister Kolarski z jego gabinetu, umyli od całej sprawy ręce. Przypomnę, że pan prezydent ma inicjatywę ustawodawczą. Gdyby chciał pomóc, to wprowadziłby te 500 złotych do tej głodowej renty socjalnej” – tłumaczy Iwona Hartwich.

Czy Iwona Hartwich naprawdę wierzy, że w obliczu zmasowanej eskalacji żądań ze strony kolejnych grup zawodowych, tym razem rząd sięgnie do kieszeni? Czy na pewno to uzyskanie wsparcia dla niepełnosprawnych jest głównym celem protestu odbywającego się – po raz kolejny – bezpośrednio przed wyborami? Kto ze strajkujących tym razem powalczy o mandat w PE?

źródło: dziennik.pl