Kaczyński zdradził, co planuje. Opozycja i Tusk w fatalnej sytuacji

Kaczyński zdradził, co planuje, Opozycja i Tusk w fatalnej sytuacji
Kaczyński zdradził, co planuje, Opozycja i Tusk w fatalnej sytuacji

Opłakane wieści dla opozycji przed serią wyborów w naszym kraju. Jarosław Kaczyński z rozbrajającą szczerością i pewnością siebie przedstawił plany PiS. W kontekście najbliższych kampanii, zarówno z perspektywy Grzegorza Schetyny, jak i Donalda Tuska, nie wygląda to dobrze.

Każda kolejna kampania wyborcza w naszym kraju przybiera bardziej zaciętą formę. Wynika to głównie z faktu, iż wszelkie środowiska i ugrupowania zrzeszone w nieformalnej koalicji antyPiS, na pierwszym miejscu stawiają odsunięcie tego ugrupowania od władzy.

Realne postulaty, które można by zawrzeć w programie, schodzą na dalszy plan. A PiS przedstawia konkretne propozycje. I to regularnie procentuje. Nic więc dziwnego, że frustracja oponentów każdego dnia uwidacznia się bardziej.

Zagorzali przeciwnicy Prawa i Sprawiedliwości dotychczas żyją nadzieją, że wszystko zmieni się, gdy wróci Donald Tusk. Były premier, któremu tuż przed wyborami prezydenckimi kończy się kadencja szefa Rady Europejskiej, miałby niemal w pojedynkę pokonać Zjednoczoną Prawicę.

W pojedynkę, bowiem od blisko 4 lat ludzie, którym powierzył prowadzenie Platformy Obywatelskiej zawodzą. Chcą za wszelką cenę osłabić PiS, jednak osiągają efekt odwrotny do zamierzonego. A Jarosław Kaczyński święci kolejne tryumfy. Ponadto zobowiązał się do dokonania zmian, które mogą ostatecznie pogrzebać nadzieje opozycji. Wiemy przecież, jak wdrażanie kolejnych programów socjalnych działa na poparcie dla partii rządzącej. W najbliższych miesiącach prawdopodobnie osiągnie ono niespotykany dotąd poziom.

Jarosław Kaczyński przedstawił plan. Tusk ma po co wracać?

Dziś po konwencji swojej partii w Lublinie spotkał się z dziennikarzami. I złożył deklaracje, które bez wątpienia wybrzmią w mediach. Są nie tylko pełne konkretów, ale i przekonania o końcowym sukcesie. Zapewne na to liczą wyborcy Prawa i Sprawiedliwości, dla których zwycięstwo opozycji byłoby spełnieniem najgorszych koszmarów.

Lider PiS zapewnił, że jeżeli rządy PiS będą trwały długo, to jest przekonany, „że niezależnie od różnych wahań, od kryzysów, spowolnień będziemy tę różnicę (między Polską a Niemcami – red.) nadrabiać szybko”. Odniósł się w ten sposób do kwestii wprowadzenia waluty euro w naszym kraju. Wcześniej, w trakcie konwencji zaznaczał, że możemy to zrobić dopiero wtedy, gdy będziemy zarabiać na poziomie zachodnim.

Jarosław Kaczyński pytany o to, jak ocenia opozycję i jej program, odpowiedział, że „trudno ocenić coś, czego w gruncie rzeczy nie ma”. „Jest troszkę haseł, które naprawdę nie mają większego znaczenia, my mówimy o konkretach i co więcej, co nie często się zdarza, my mamy zamiar zrealizować tę naszą piątkę jeszcze przed wyborami, przynajmniej tymi wyborami parlamentarnymi” – zapowiedział prezes.

Jak widać, PiS ma długoterminowe plany, co wskazuje, że w obozie Zjednoczonej Prawicy przypuszcza się, iż na tej kadencji się nie skończy. Na koniec Jarosław Kaczyński wskazał, na czym polegają różnice między obecnym rządem, a tzw. Koalicją Europejską.

„Przepaść między nami a Platformą Obywatelską to jest w wielkiej mierze przepaść kompetencyjna – ich niekompetencja i nasza kompetencja”
– powiedział. Zripostował tym samym „ekspertów” przychylnych opozycji, którzy niemal wszystkim ministrom z PiS zarzucają niekompetencję.

  1. Czy Kaczyński współpracował z SB? Jeden dokument wyjaśnił wszystko
  2. Wałęsa okłada Kaczyńskiego na oślep. Właśnie dodał bardzo dziwny wpis
  3. Opozycja wyśmiewa „Świnia+”. Riposta polityka PiS zamknie im usta