Będzie gorąco na meczu Polska – Izrael. Kibice mają plan

Zamieszanie wokół meczu Polska Izrael? Kibice mają plan
Zamieszanie wokół meczu Polska Izrael? Kibice mają plan

Zawsze tam, gdzie ścierają się ideologie Polaków i Żydów, prędzej czy później dochodzi do spięć. Nic więc dziwnego, że przed meczem Polska – Izrael emocje rosną. Pojawiają się informacje, że kibice w naszym kraju przygotują coś specjalnego.

Już w czerwcu o Polakach i Izraelczykach znów może być na świecie głośno. Być może nawet głośniej, niż przy okazji nowelizacji ustawy o IPN, której próbował dokonać rząd Prawa i Sprawiedliwości. Czego możemy się spodziewać?

Właściwie: wszystkiego. Są jednak zapowiedzi, które pozwalają przypuszczać, iż podczas meczu Polska – Izrael nasi kibice spróbują „przypomnieć” kibicom i piłkarzom rywali poszczególne fakty historyczne. A to zapewne nie pozostanie bez echa.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kaczyński zdradził, co planuje. Opozycja i Tusk w fatalnej sytuacji

Mecz Polska – Izrael odbędzie się już 10 czerwca na Stadionie Narodowym w Warszawie. Spotkanie zostanie rozegrane w ramach eliminacji do Euro 2020. Nasi piłkarze zapewne będą chcieli być maksymalnie skupieni na tym, co dzieje się na boisku. Bo Izraelczycy pozytywnie zaskoczyli w spotkaniu z Austrią – wygrywając sensacyjnie 4-2.

Natomiast ich piłkarskie poczynania mogą przesłonić wyczyny kibiców na trybunach. Na szczęście nic nie zapowiada, że mogłoby dojść do burd czy innych przejawów agresji. Polscy fani mają jednak inny plan. I wiele wskazuje na to, że osiągną swój cel.

Mecz Polska – Izrael już w czerwcu. Kibice mają plan, będzie oprawa?

W grupach zrzeszających kibiców piłkarskich zaczęła krążyć pewna grafika. „Niebawem mecz Polska-Izrael w eliminacjach do euro 2020! Może by tak z tej okazji jakąś oprawkę o ustawce 447 zrobić?” – czytamy na grafice-plakacie.

Reakcje są jednoznaczne: robimy to. Jednak, nauczeni doświadczeniem, stadionowi patrioci wolą uniknąć oskarżeń o antysemityzm, które padłyby na pewno. Dlatego zamiast agresywnych, prowokacyjnych haseł, wielu proponuje merytoryczny i prosty przekaz.

„Jak się ruszy temat 447, to mogą być przykre konsekwencje. Ale jakby zrobić oprawę ilu Żydów Polacy uratowali, albo puścił sygnał, że Polska nigdy nie współpracowała z Hitlerem w przeciwieństwie do innych krajów. Czy coś w tym stylu,to już lepiej by to wyglądało” – proponuje pan Tomasz, cytowany przez portal nczas.com.

Jaki kibice mają w tym cel? Raczej oczywisty – zyskać rozgłos w światowych mediach, co pozwoli dotrzeć z prawdą historyczną do setek milionów odbiorców. Ale czy jest nadzieja, że skrajnie lewicowe i neoliberalne media i tak nie opiszą tego jako atak na Żydów?

źródło: nczas, pzpn