Jaki w TVN o strajku. Dziennikarka nie wierzyła w to, co powiedział

0
Fot. Wikimedia/Bruno Samm

Patryk Jaki był gościem telewizji TVN. Podczas rozmowy w programie „Fakty po Faktach” mówił o strajku nauczycieli.

Strajk nauczycieli budzi w naszym kraju ogromne emocje. Sprawę komentują wszyscy od polityków zaczynając, a na aktorach kończąc. W Polsce odbywają się też wiece poparcia dla protestujących nauczycieli.

Na pedagogów spada też fala krytyki. Pod ich adresem kierują ją jednak nie tylko internauci, ale i uczniowie. Taka sytuacja miała miejsce m.in. w Szczecinku, gdzie grupa maturzystów weszła do budynku szkoły i podjęła rozmowę z nauczycielami. Młodzi ludzie chcieli dowiedzieć się bowiem, co będzie z ich maturami. Sławomir Broniarz, szef ZNP, mówi wprost, że na ten moment trudno powiedzieć, jak będzie wyglądała ich organizacja.

Strajk nauczycieli. Patryk Jaki zabrał głos

Patryk Jaki gościł w programie TVN „Fakty po Faktach”, gdzie rozmawiała z nim dziennikarka Katarzyna Kolenda-Zaleska. Ta pytała go m.in. o jego zdanie na temat protestu.

– Powiem pani tak: jak ogląda się TVN, to się oczywiście ma wrażenie, że wszyscy rodzice i wszystkie dzieci (popierają nauczycieli – przyp. red.). Natomiast rzeczywistość jest trochę inna. Próbuję być cały czas uczciwy, natomiast pani redaktor próbuje mi przedstawić, że wszyscy rodzice i wszystkie dzieci – powiedział kandydat Zjednoczonej Prawicy do Parlamentu Europejskiego.

Po chwili polityk przyznał, że podczas swoich podróży po Polsce spotyka się z rozmaitymi opiniami na temat strajku nauczycieli.

– Mi np. wiele rodziców na terenie Małopolski zadaje pytanie: panie ministrze, proszę, zróbcie coś. Proszą o radykalne kroki, na które my się nie zdecydujemy. Żeby radykalnie rozmawiać z nauczycielami. Też są takie głosy. Pojawiają się radykalne głosy – powiedział Patryk Jaki.

ZOBACZ:
To może być przełom ws. strajku nauczycieli! Zapadła decyzja

Dziennikarka chyba nie mogła uwierzyć w to, co powiedział Jaki i postanowił dopytać go o to, czego dotyczyły wspomniane przez niego „radykalne głosy”. Wiceminister sprawiedliwości nie odpowiedział jednak na to pytanie. Powtórzył jedynie, że pojawiają się „radykalne głosy”.

Strajk nauczycieli trwa od 8 kwietnia. Na ten moment trudno powiedzieć, kiedy dobiegnie końca.