Wściekli będą nawet nauczyciele. Broniarz właśnie ogłosił decyzję

Sławomir Broniarz z ZNP, lider strajku nauczycieli
Sławomir Broniarz z ZNP, lider strajku nauczycieli

Trwający już blisko 2 tygodnie strajk nauczycieli zaszedł tak daleko, że rozłamy występują nawet w szeregach ZNP. Szef tego związku, Sławomir Broniarz, postanowił bowiem, że należy iść w zaparte nie zważając na nic.

Nie da się ukryć, że strajk nauczycieli zaczyna irytować opinię publiczną. Nie dlatego, że jest bezzasadny, ale dlatego, że odbywa się w obliczu ważnych egzaminów. Ponadto jego forma jest co najmniej kontrowersyjna. Nauczycielom nie pomaga Sławomir Broniarz.

Szef Związku Nauczycielstwa Polskiego (ZNP) odniósł się dziś do propozycji, które przedstawiła wicepremier Beata Szydło. O tym, co rząd zaproponował strajkującym nauczycielom, pisaliśmy już na łamach portalu OTOPRESS.pl

I choć oferta wyglądała na atrakcyjną, szef ZNP i tak powiedział „nie”. Zachęca ponadto nauczycieli w całym kraju do nieustępliwości. Najbardziej zagorzałych oświatowych buntowników interesuje wyłącznie 30-procentowa podwyżka dla każdego. Rząd takie warunki uznał za zaporowe.

ZOBACZ:
10 rzeczy, które wszyscy robimy, kiedy nikt nie patrzy (ZOBACZ)

Ponadto, co nie spodoba się nawet strajkującym nauczycielom, Sławomir Broniarz każe nie schodzić z barykad nawet na okres świąt Wielkiej Nocy! Przy okazji kolejnego spotkania z dziennikarzami nie tylko skrytykował rządowe propozycje, ale i zwrócił się do podległych sobie belfrów. A ci czują się przecież od ZNP uzależnieni.

Szef Związku Nauczycielstwa Polskiego poinformował, że… strajkujący nauczyciele nie mają czasu na święta. Broniarz wyjaśnił, że „przerwa świąteczna nie jest dla nauczycieli”.

Sławomir Broniarz: świąt nie będzie

„To jest kolejny dzień strajku. Strajk trwa, w tych szkołach i placówkach, które podjęły strajk, mimo że to jest przerwa świąteczna, to jest to przerwa świąteczna dla dzieci i uczniów, a nie dla nauczycieli. Moim koleżankom, moim kolegom, którzy w tych placówkach w dalszym ciągu strajkują bardzo serdecznie za to dziękuję” – oznajmił szef ZNP.

I choć strona rządowa regularnie podbija stawkę, Sławomir Broniarz wciąż jest niezadowolony. Ba! Krytykuje kolejne oferty jeszcze mocniej. Zdaniem szefa ZNP propozycja rządu wywołała „niebywałą falę emocji”.

ZOBACZ:
Strajk nauczycieli. Koniec nadziei, potwierdziło się najgorsze

„Była ona bardzo kontrowersyjna z punktu widzenia swojej wartości merytorycznej, po drugie mam wrażenie, że była całkowicie nieprzemyślana i nieprzygotowana. Nie można proponować wzrostu wynagrodzenia zasadniczego nauczyciela na poziomie ok. 155 zł, w sytuacji kiedy wzrasta obciążenie, które w żaden sposób nie jest przez ten wzrost wynagrodzenia rekompensowany” – stwierdził Broniarz.