Uczniowie mówią „dość”! Strajkujący z ZNP nie mogą uwierzyć

Strajk nauczycieli: ZNP tego nie przewidziało, uczniowie mówią
Strajk nauczycieli: ZNP tego nie przewidziało, uczniowie mówią "dość"

W pierwszych dniach strajk nauczycieli cieszył się aprobatą większości społeczeństwa. Taka tendencja nie mogła dziwić. Jednak nie dziwi także fakt, że w obliczu skandalicznych działań związkowców głównie z ZNP, poparcie dla inicjatywy drastycznie spada. Dziś o swoje walczą… uczniowie.

Czy absolutny paraliż w danej branży to jedyny sposób na dociekanie swoich praw? W opinii niektórych grup zawodowych – tak. Strajk nauczycieli trwa już blisko dwa tygodnie. I choć kolejne szkoły się z niego wycofują, to Sławomir Broniarz nie chce dać za wygraną.

Jednak z perspektywy ZNP nie wygląda to dobrze. Bunt słabnie, rząd do zorganizowania ma już tylko matury, a Polacy z dnia na dzień coraz mniej interesują się całą inicjatywą. Jakkolwiek by to zabrzmiało: społeczeństwo nauczyło się żyć z tym strajkiem.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wiemy, co dokładnie rząd obiecał nauczycielom! Propozycja odrzucona

Ponadto, czego chyba nikt nie mógł się spodziewać, w pewnym momencie nie wytrzymali nawet uczniowie. Choć na co dzień darzą nauczycieli respektem, to w obliczu możliwego paraliżu egzaminów dojrzałości, młodzież postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce.

ZOBACZ:
Oto 5 najbardziej szokujących faktów o strajku nauczycieli (LISTA)

Kiedy dyrektor szkoły w Redzie poinformowała rodziców maturzystów, że nie odbyła się zapowiadana klasyfikacja, do gry wkroczyli… sami maturzyści. Skrzyknęli się na Facebooku i niewykluczone, że już wkrótce zawstydzą swoich nauczycieli, organizując własny protest. Przeciwko temu, by „brać ich za zakładników”. Organizatorka wydarzenia gościła dziś w programie Michała Rachonia „Minęła 20” na antenie TVP Info.

Strajk nauczycieli. Uczniowie: jesteśmy zakładnikami!

„To nie jest strajk przeciwko nauczycielom. Chcemy, by nasi nauczyciele dostawali godne pensje za swoją ciężką pracę. Bo, nie oszukujmy się, to są ludzie wykształceni, którzy nie zarabiają tak, jak powinni. Ja nie chciałabym być po studiach i zarabiać tyle, co nauczyciele w tej chwili zarabiają. Chcieliśmy pokazać, że nie podoba nam się, do czego ten strajk dąży i że stajemy się zakładnikami tego strajku. Przez to, że miały nie odbyć się matury. Na szczęście się odbędą i naprawdę cieszymy się z tego powodu” – mówiła Zuzanna Wiśniewska.

źródło: niezalezna.pl