Szokujące słowa. Szef globalnego Tesco szczerze o Polakach

Tesco
Tesco / fot. OTOPRESS

Często mówimy, że zachodnie koncerny czują się w Polsce jak u siebie. Faktem jest jednak, że często czują się u nas zdecydowanie lepiej, niż u siebie. Świadczyć o tym może podejście do polskiego konsumenta. Szef globalnego Tesco potwierdził to, co podejrzewaliśmy od dawna. Brytyjska sieć, obok marek takich jak Lidl i Biedronka, bryluje na polskim rynku. 

Chętnie zaopatrujemy się w zachodnich sieciach sklepów. Przyciąga głównie bogaty asortyment, a także konkurencyjne ceny. Faktem jest jednak, że swoją popularność i – w wielu kwestiach – monopol, zagraniczni inwestorzy wykorzystują bezlitośnie.

Wiele lat musiało upłynąć, zanim Polacy zorientowali się, że nie jesteśmy traktowani równie dobrze jak konsument zachodni. Sieć Tesco przez lata ukrywała coś, do czego świadomi klienci musieli dotrzeć sami. O co chodzi?

ZOBACZ RÓWNIEŻ:  Pracownicy Tesco przyłapani na zapleczu. Nagranie trafiło do sieci

Otóż okazuje się, że sieci takie jak Lidl, Biedronka, Kaufland czy Auchan nie zawsze są wobec nas w porządku. Nie doceniają gościnności Polski, która oddała niemal sto procent swojego rynku w ręce obcego kapitału. Była afera z podszywaniem się Kauflanda pod „rodzimą” markę. Podobne praktyki stosował Lidl. Biedronka ogłaszała nieprzejrzyste promocje.

Jednakże sieć Tesco przeszła samą siebie. Mianowicie wyszło na jaw, że do naszego kraju trafiają produkty zdecydowanie gorszej jakości, niż do Niemiec, Francji czy konsumenta brytyjskiego. Jak tłumaczy to szef globalnego Tesco – Matt Simister?

ZOBACZ:
Biedronka, Lidl, Tesco? Tutaj PRZEPŁACISZ. Wiemy, gdzie jest najtaniej!

Co ukrywało Tesco?

Otóż „szef wszystkich szefów” w brytyjskiej sieci powiedział o Polakach, że są… mniej wymagającymi konsumentami. – Wielu przypadkach wysyłamy produkty pierwszej jakości do marketów w Wielkiej Brytanii, a produkty drugiej jakości do marketów w Europie środkowej i wschodniej, głównie Polski – oznajmił w rozmowie z BBC Matt Simister, dyrektor sieci hipermarketów Tesco w Wielkiej Brytanii.

https://www.facebook.com/PolskaPolandPologne/videos/1724174424325117/

Jak tłumaczył Simister, gorsze produkty trafiają do nas, gdyż „polski klient jest zdecydowanie mniej wymagający”. Gdy jego słowa wywołały oburzenie, tłumaczył się, że „zostały wyrwane z kontekstu”. Faktem jest jednak, że produkty, których – zdaniem szefostwa Tesco – brytyjski klient nie chciałby tknąć, wysyłane są do Polski, Czech czy na Słowację. Przedstawicielka fundacji PRO-TEST nazwała takie praktyki „rynkowym rasizmem”.

  1. Ludzie lgną do pracy w Biedronce. Dyskont podwyższa pensje!
  2. Kupił pizzę z Lidla i przeżył szok. Mogło się skończyć tragicznie
  3. Oburzające. Biedronka okłamała Polaków?
  4. Szok! Skandaliczne pytanie do Roksany Węgiel od dziennikarki Onetu