To kłamstwo zapamiętamy na lata. Tusk powiedział to na oczach milionów

Donald Tusk w Warszawie skłamał. W dodatku usiłując obarczyć politycznych przeciwników odpowiedzialnością za swoje czyny.

Donald Tusk
Donald Tusk

Czy człowiek, którego największe media przedstawiają jako ostatnią nadzieję polskiej demokracji, może przeczyć sam sobie? Donald Tusk wygłosił dziś w Warszawie długo zapowiadane przemówienie.

Dziś kraj żył świętem Konstytucji 3 Maja. Faktem jest jednak, że ten uroczysty dzień skradł nieco Donald Tusk. Zjawił się w stolicy, by wspólnie z byłymi partyjnymi koleżankami i kolegami świętować ten dzień. Ponadto usłyszeliśmy przemówienie, które było zapowiadane już kilka tygodni temu.

Reakcje po „show” byłego premiera są rzecz jasna różne. Bogdan Zdrojewski z PO porównał je do… przemówienia Lecha Wałęsy w Kongresie Stanów Zjednoczonych. Z kolei komentatorzy mniej sprzyjający opozycji mają zupełnie inne zdanie.

ZOBACZ:
Trwa przemówienie Tuska. Właśnie publicznie przyznał się do zarzutów!

W Auditorium Maximum Uniwersytetu Warszawskiego Donald Tusk wygłosił przetykaną „prztyczkami” w stronę obozu rządzącego tyradę, zdaniem części komentatorów – „pozbawioną treści” – czytamy w serwisie niezalezna.pl

Choć zdania na temat stylu, w jakim zaprezentował się przewodniczący Rady Europejskiej są podzielone, to jeden fakt jest niepodważalny. Mianowicie to, że Tusk zaprzeczył sam sobie, wykazał się niebywałą hipokryzją, a wręcz skłamał. Skłamał przemawiając nie tylko przed wieloletnimi kolegami, ale i milionami telewidzów.

Donald Tusk skłamał w Warszawie

Tusk przyznał, że zdaje sobie sprawę, iż jako szef RE nie powinien angażować się w krajową politykę. – Ale jest moim prawem i obowiązkiem jako przewodniczącego Rady Europejskiej wspierać Europejczyków w każdym kraju UE, wszystkich tych, którzy uparli się, czasami wbrew trudnym okolicznościom, aby ludzi łączyć, a nie dzielić, żeby łączyć dla swojej ojczyzny i dla Europy – grzmiał z mównicy Donald Tusk.

ZOBACZ:
Prawica wstrząśnięta. Andrzej Duda naprawdę to powiedział!

Temat „łączenia” był zresztą mocno eksponowany w przemówieniu byłego premiera. Dość osobliwie brzmi to w ustach Tuska. To przecież on podczas poprzedniego głośnego wykładu w Polsce mówił o „pokonywaniu współczesnych bolszewików”. Z kolei jego polityczni przyjaciele krzyczeli o „strząsaniu PiS-owskiej szarańczy”.

Czyżby wracały stare dobre czasy, gdzie to Kaczyński „dzieli Polaków” i „podpala Polskę”? Na to wygląda. Nikt bowiem tak skutecznie nie lansował tej tezy, jak właśnie wracający na białym koniu do kraju Donald Tusk.

  1. Tragiczne wieści dla opozycji. Właśnie przekazała je żona Donalda Tuska
  2. Michał Tusk rozwija nowy biznes. Wiemy, czym się zajmuje
  3. Wojciech Sumliński skomentował wystąpienie Magdaleny Adamowicz