Co łączyło prezydenta RP i Edytę Górniak? Szokujące relacje świadka

Edyta Górniak i Aleksander Kwaśniewski - co ich łączyło
Edyta Górniak i Aleksander Kwaśniewski - co ich łączyło

Czy Edyta Górniak i Aleksander Kwaśniewski mieli romans? Media spekulowały na ten temat już na początku XXI wieku. Nigdy jednak niczego znanej  wokalistce oraz prezydentowi nie udowodniono. Tymczasem po latach pewien świadek odważył się mówić na ten temat.

Przełom lat 90. i dwutysięcznych w naszym kraju był bardzo szalony. Wciąż w powietrzu unosił się duch PRL-u, jednak czasy były zupełnie różne od „poprzedniej epoki”. U władzy byli jednak ludzie z – nazwijmy to – bogatym dorobkiem politycznym.

Ponadto, w pierwszych latach tzw. wolnej Polski, w tempie błyskawicznym rozwijał się w naszym kraju show-biznes. Jedną z pierwszych gwiazd wielkiego formatu była Edyta Górniak. Uczestniczka Eurowizji z 1994 roku dziś już uznawana jest za diwę.

Jednakże w latach 90. była wschodzącą gwiazdą. Nikt nie zdawał sobie jeszcze sprawy, że jej popularność nie osłabnie na przestrzeni najbliższych dekad. Wszyscy wiedzieli natomiast, że Edytę bardzo ceni Aleksander Kwaśniewski – prezydent Polski w latach 1995-2005.

Ale czy to możliwe, że „cenił ją” tak mocno, że aż doszło między nimi do romansu? Kwaśniewski już wtedy miał przecież żonę i córkę. Nic więc dziwnego, że wypiera się jakichkolwiek „nieoficjalnych” związków ze znaną piosenkarką.

Edyta Górniak i Aleksander Kwaśniewski – romans był faktem?

„Lecieliśmy razem samolotem. Wymieniliśmy tylko grzeczności” – wspomina w rozmowie z „Faktem” wydarzenia z 2002 r. były prezydent. „Potem jeszcze przy paru okazjach rozmawialiśmy. Ale z samej rozmowy dzieci się nie rodzą!” – grzmiał Aleksander Kwaśniewski.

Gessler naprawdę to powiedziała. Teraz znienawidzi ją pół Polski

To właśnie m.in. wydarzenia z lata 2002 roku zrodziły masę domysłów odnośnie niejasnych kontaktów prezydenta i Edyty Górniak. Kwaśniewski zabrał bowiem wokalistkę na mundial do Korei, gdzie Polacy zakwalifikowali się po wielu latach. Właśnie wtedy Edyta Górniak zaprezentowała – oględnie mówiąc – oryginalne wykonanie hymnu narodowego:

Jak było naprawdę? O ile większość komentatorów sceny politycznej stara się w parlamentarnych słowach opisywać rzeczywistość, to Zbigniew Stonoga raczej nie przebiera w słowach. Znany biznesmen w rozmowie z Marcinem Rolą podzielił się swoimi wspomnieniami sprzed kilkunastu lat.

Fani zmartwieni. Roksana Węgiel: nigdy tego nie zapomnę

„Majtki Górniak na głowie prezydenta”

„W mojej obecności Kwaśniewskiemu zakładali na głowę majtki Edyty Górniak” – mówił biznesmen. Dodał, że mówi oczywiście w przenośni. „Przy mnie ta afera rzekoma romansowa z Edytą się tworzyła” – opowiada Stonoga. Warto tu wspomnieć, że już dawno w mediach pojawiały się „nieoficjalne” doniesienia o imprezach, na których bywał zarówno Kwaśniewski, jak i Edyta Górniak. Były to wieczory, o których nikt poza zainteresowanymi stronami miał nie wiedzieć.

Alicja zajrzała do telefonu ojca. Nigdy nie zapomni, co tam zobaczyła

Następnie Zbigniew Stonoga opisał, w jaki sposób bawiły się polityczne elity za prezydentury Kwaśniewskiego. Jak wiadomo, w tamtych czasach czołowi politycy nie spotykali się „u Sowy”, a biesiadowali nawet… w Pałacu Prezydenckim. „Sceny jak z dobrego filmy Barei. To jest motłoch, to jest czerwony motłoch” – pieklił się Stonoga wspominając imprezy, których był świadkiem.

Z jego opisów wynika, że nasi politycy bawili się – mówiąc wprost – w sowieckim stylu. Zbigniew Stonoga relacjonuje nawet, że pewnego razu ktoś zwymiotował do akwarium alkoholem, przez co ryby w nim dotąd żyjące „pływały brzuchami do góry”.

  1. Polacy w Szwecji niezwykle pomysłowi. Oto ich genialny sposób spory zarobek
  2. Edyta Górniak zrezygnowała z udziału w programie TVN. „Tego nie przewidziałam”
  3. Martyna Wojciechowska rozwścieczyła feministki! Oto jej wpis
  4. Szokujące słowa. Szef globalnego Tesco szczerze o Polakach