Big Brother: Uczestnicy oszukują podczas nominacji? „Żal i ustawka”


Big Brother znów wzbudza kontrowersje. Kilka dni temu w domu Wielkiego Brata pojawi się nowy mieszkaniec, Paweł. Już wtedy widzowie nie kryli oburzenia i zarzucali produkcji złamanie zasad programu. Teraz okazuje się, że obawy internautów potwierdziły się.

Nowa edycja programu Big Brother zdążyła już wywołać wśród widzów spore kontrowersje. Wiele osób zarzuca producentom, że walcząc o oglądalność, naginają lub wręcz łamią zasady show.

Program opuścił Łukasz Darłak, który pojawił się wcześniej w kilku serialach paradokumentalnych w TVN. Prywatnie był związany z pisarzem Michałem Witkowskim. Producenci ogłosili również, że w domu Wielkiego Brata pojawi się nowy uczestnik.

Szeregi uczestników zasilił Paweł – znany już widzom jako chłopak weganki Justyny. Od początku programu jest ona jedną z bardziej kontrowersyjnych osób w rezydencji.

Widzowie zwrócili uwagę na fakt, iż zgodnie z zasadami programu uczestnicy wyrazili zgodę na zamknięcie w domu Wielkiego Brata na 90 dni bez możliwości kontaktu z bliskimi. „To złamanie wcześniejszych zasad”, „Żenujące zachowanie produkcji”, „Inni uczestnicy też powinni się domagać obecności bliskich w programie” – komentowali widzowie.

Big Brother: Justyna i Paweł oszukują podczas nominacji?

Paweł w ostatnim odcinku nie mógł być nominowany, co zaważyło na głosowaniu. Uczestnicy „Big Brother” nominowali za to Justynę, Kasię i Magdę Zając.

Internauci od razu zwrócili uwagę na to, kogo do opuszczenia domu typowali Paweł i Justyna. Oboje nominowali Magdę Zając i Igora. Pojawiły się insynuacje, że para dogadała się, na kogo głosować.

ZOBACZ:
Tragedia Dominiki Tajner-Wiśniewskiej. "Nie byłam pewna, czy mój syn będzie żył"

„Wychodzi zakrywanie mikroportów. Żal i ustawka . Razem głosują na te same osoby. Przypadek? Nie” – napisał jeden z interneutów. „Nominacje są ukartowane, para wege w nocy sobie pewnie wyszeptała do ucha. To jest nie fair. Grają we dwójkę” – dodał inny widz programu Big Brother.