Tesco zwija się z Polski? Wyprzedają produkty za półdarmo!

0
Czy Tesco wycofa się z Polski
Czy Tesco wycofa się z Polski / fot. Google Street View

Sieć hipermarketów Tesco jest niewątpliwie jedną z najpopularniejszych w naszym kraju. Brytyjski gigant nie osiągnął jednak sukcesu, na jaki liczył wchodząc na rynek polski. Ponadto od kilku lat pojawiają się pogłoski, że sieć ma zamiar wycofać się z kraju nad Wisłą. Czy są prawdziwe?

Od lat prym na polskim rynku marketów i dyskontów wiedzie Biedronka. Polacy niezmiennie najchętniej wybierają się na zakupy właśnie do punktów należących do portugalskiej spółki Jeronimo Martins. Wciąż dobrze trzyma się także Lidl.

Natomiast Tesco też ma spore grono stałych klientów. Wielkopowierzchniowe sklepy tej sieci kuszą dostępnością mnóstwa produktów z całego świata i Europy. Brytyjczycy nie kuszą jednak cenami i robienie u nich zakupów nie jest tak powszechne. Polacy nie kojarzą raczej Tesco z atrakcyjnymi promocjami.

Znaczący spadek zysków w ostatnich kilku latach dał się Wyspiarzom we znaki. Pojawiły się głosy, że sieć, po ponad dwóch dekadach, ma zamiar stopniowo wycofywać się z Polski lub znacząco zmniejszyć liczbę sklepów. I faktycznie – coś zaczęło się w tej kwestii dziać.

ZOBACZ:
Pracownicy Tesco przyłapani na zapleczu. Nagranie trafiło do sieci

Zapowiedziane właśnie zamknięcie 32 nierentownych sklepów i zwolnienie 1,3 tys. pracowników to nie pierwszyzna w przypadku Tesco. Brytyjska sieć kurczy się w Polsce już od blisko 4 lat, choć rynek detaliczny wciąż rozwija się w szybkim tempie – podał już w styczniu bieżącego roku serwis finansowy Money.pl

Tesco wycofa się z Polski? Szokujące promocje budzą domysły

Coraz głośniej mówi się, że zabójcza dla Tesco w Polsce okazała się ekspansja dyskontów takich jak właśnie Lidl oraz Biedronka. Zaznaczmy, że sieć z Wielkiej Brytanii zagościła w naszym kraju już w 1995 roku, zatem ewentualne rozstanie będzie końcem sporego kawałka historii.

Choć biuro prasowe Tesco Polska nie potwierdza, że sieć ma zamiar całkowicie wycofać się z Polski, to proces zdaje się przyspieszać. Domysły wzmagają kosmiczne promocje, jakie oferują ostatnio sklepy w całym kraju. Niektórzy sugerują, że jest to „wyprzedaż asortymentu”. O co konkretnie chodzi?

ZOBACZ:
Szokujące słowa. Szef globalnego Tesco szczerze o Polakach

Na przykład drób w Tesco można w tym tygodniu kupić aż 44 proc. taniej. Ćwiartka z kurczaka kosztuje obecnie… 2,75 zł za kilogram. Nawet jeśli mówimy o jednym z najtańszych mięs, to przyznać trzeba, że taka cena to wręcz symboliczna opłata. Dość drogie zwykle owoce także sprzedawane są niemal za połowę ceny. Winogrona czerwone kosztują 7,79 zł, zamiast standardowych 13,00 zł. Natomiast kilogram białego cukru marki Polski Cukier – na ceny którego wielu w ostatnim czasie narzekało – dostaniemy za 1,79 zł.

Ponadto napoje. Dwupak 1,5-litrowej Coca-Coli, Fanty czy Sprite kupimy w Tesco za 5,49 zł. Wychodzi zaledwie nieco ponad 2,50 zł za sztukę! Ceny rynkowe tych napojów wynoszą średnio dwa razy tyle. Produkty objęte niewiarygodnymi promocjami można by wymieniać długo. I tutaj rodzi się pytanie: czy Tesco faktycznie szykuje się do opuszczenia Polski, czy po prostu chcą przyciągnąć klientów nakładając na produkty naprawdę minimalne marże.

ZOBACZ:
Mega wpadka Julii Wieniawy. Zapomniała to zakryć

źródło: tesco.pl