Oto cała prawda o Lidlu i Kauflandzie w Polsce. Lepiej usiądźcie

0
Kaufland i Lidl w Polsce
Kaufland i Lidl w Polsce

Na polskim rynku dyskontów i marketów prym wiodą niemal wyłącznie zachodnie przedsiębiorstwa. Tuż za niedoścignioną Biedronką plasuje się Lidl. Liczy się również Kaufland, który – co ciekawe – ma tego samego niemieckiego właściciela.

Polski klient jest coraz bardziej wymagający. Jest również w stanie coraz więcej płacić za jakość. Skończyły się czasy gdy w naszym kraju panował taki niedostatek, że woleliśmy kupić mnóstwo towaru niskiej jakości, zamiast mniej wartościowego produktu.

Faktem jest natomiast, że polski konsument nie tylko płaci, ale i wymaga. I jakość nie jest tutaj jedynym (choć jest najważniejszym) aspektem, na jaki zwracamy uwagę. Chcielibyśmy również, aby przedsiębiorcy – szczególnie ci z zagranicy – byli wobec nas fair. Po prostu, po ludzku uczciwi.

ZOBACZ:
Pracownicy Tesco przyłapani na zapleczu. Nagranie trafiło do sieci

Sieci Lidl i Kaufland są wobec Polaków uczciwe?

I choć jesteśmy najbardziej gościnnym dla zachodniego kapitału rynkiem w UE, to wciąż traktuje się nas jak klientów drugiej kategorii. I nie chodzi tutaj tylko o to, że do Polski wysyła się produkty gorszej jakości, do czego przyznało się Tesco.

Istnieje bowiem coś jeszcze gorszego, niż sprzedawanie produktów zaniżonej jakości. Mianowicie: wierutne kłamstwo. Tak, właściciele niemieckich sieci Lidl i Kaufland w biały dzień, dzięki milionowym kampaniom, przez wiele lat wciskali nam kit.

Niemiecka sieć Lidl reklamuje „tydzień polskich marek”, w ramach którego sprzedaje produkty globalnych koncernów. Kilka miesięcy temu Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta doprowadził do zaprzestania analogicznego wprowadzania konsumentów w błąd przez należącą do tego samego (sic!) niemieckiego właściciela sieć Kaufland. Piszemy do prezesa UOKiK, by zgodnie z prawem i swoimi kompetencjami zainterweniował – przekazał serwis Klubu Jagiellońskiego.

ZOBACZ:
"Jak oduczyć cygankę kraść"? Pracownicy Lidla nie mieli litości (WIDEO)

To wstrząsające przekłamanie ma wymiar szczególny. Bowiem nasi niemieccy przyjaciele tylko w Polsce zastosowali tak odrażający „myk”. Jak słusznie zauważyli dziennikarze z „KJ”, ludzie z sieci Kaufland i Lidl dostrzegli polski trend patriotyzmu konsumenckiego.

Lidl i Kaufland wykorzystują Polaków?

„Zrozumiałe, że w chwili renesansu patriotyzmu gospodarczego w Polsce zagraniczna sieć próbuje „ogrzać się” w cieple tego trendu. Nie ulega wątpliwości, że kampania może kolejny raz wprowadzić wielu konsumentów w błąd, reklamując cały szereg produktów zagranicznych, globalnych koncernów jako polskie marki” – przekazał Klub Jagielloński.

To niepierwsza tego typu mała afera. Wielokrotnie ujawniono bowiem, że pakowane produkty w wielu sklepach z niepolskim kapitałem, z frontu są reklamowane jako polskie, swojskie, a na tylnej etykiecie – czego wymaga prawo – podaje się egzotyczny kraj pochodzenia. Na szczęście Polacy dojrzeli do samodzielnej obrony przed tego typu oszustwami. Miejmy nadzieję, że Lidl i Kaufland zrezygnują z takich działań.