Tym razem Magda Gessler przesadziła. Biedna kobieta zalała się łzami

Magda Gessler
Magda Gessler

Show, który już od 2010 roku emituje TVN, nie bez przyczyny bije rekordy popularności. Magda Gessler, która jest autorką „Kuchennych Rewolucji”, nie przebiera bowiem w środkach. W końcu musiało dojść do przykrej sytuacji.

Miliony widzów zasiadają przed telewizorami, by obejrzeć kolejny odcinek „Kuchennych Rewolucji„. Jedni robią to z zainteresowania gastronomią, inni z kolei szukają rozrywki. A tej nie brakuje, gdy prowadząca program traci nad sobą panowanie. Niestety, w końcu trafiła na osobę, która bardzo źle znosi tak nerwową atmosferę.

Przyznać trzeba, że zwroty akcji w programie „Kuchenne Rewolucje” potrafią zaciekawić. A o to, żeby ich nie brakowało, dba sama Magda Gessler. To właśnie kontrowersje i nietypowa formuła serialu doprowadziły do ogromnego sukcesu show TVN-u.

ZOBACZ:
Sławomir wszystkich okłamał? Media odkryły całą prawdę!

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ciężka sytuacja Roksany Węgiel, Edyta Górniak jej pomoże?

Krzyki, zaskakujące inicjatywy czy latające talarze to właściwie stałe elementy programu Magdy Gessler. W większości przypadków właściciele restauracji poddawanych rewolucji radzą sobie z dość agresywnym zachowaniem prowadzącej. Tym jednak razem Magda Gessler sprawiła, że współwłaścicielka lokalu zalała się łzami.

Magda Gessler przesadziła, właścicielka nie mogła powstrzymać łez

Faktem jest, że „Kuchenne Rewolucje” TVN to program budowany na skrajnych emocjach. Tak być musi, jeżeli jego twórcy wciąż chcą chwalić się wielomilionową widownią. A jej liczebność jest iście imponująca, gdyż – jak podał w marcu serwis wirtualnemedia.pl – najnowszy sezon „Kuchennych rewolucji” Magdy Gessler po trzech odcinkach gromadzi 2,17 mln widzów.

ZOBACZ:
Gessler w dramatycznym stanie. To nie miało trafić do sieci

Nie odbieramy znanej restauratorce wkładu w ten sukces. Rozumiemy również sposób, w jaki Magda Gessler gromadzi widownię. Tym jednak razem zdecydowanie przesadziła! Odwiedziła miasto Pszów na Śląsku, gdzie miała przeprowadzić rewolucję w restauracji „Esencja&Smak”. Lokal prowadziło młode małżeństwo – Żaneta (24 lata) i Patryk (27 lat). Para chciała na prowadzeniu restauracji zarobić na spłatę długów, które narosły, gdy splajtowała ich sieć sklepów.

W momencie gdy Magda Gessler zaczęła próbować dań z menu i je krytykować, pracownicy kuchni wyśmiewali jej uwagi. Co ciekawe, u młodej właścicielki wzmagał się wówczas płacz. W pewnej chwili impulsywna Gessler nie wytrzymała. Wparowała do kuchni, chwyciła stojący na blacie talerz i cisnęła nim o ścianę. Rewolucję tak czy owak przeprowadziła, ale to był dopiero początek kłopotów właścicieli.

ZOBACZ:
Mega wpadka Julii Wieniawy. Zapomniała to zakryć

Gdy rewolucja weszła w życie, restauracja zmieniła nazwę na „Szynk w Pszowie”. Niestety, podczas przygotowania finałowej kolacji właściciel się nie popisał i zawiódł oczekiwania pani gwiazdy TVN. Gessler postawiła go do pionu w swoim stylu.

– To zostań sobie ku*wa ze swoim nie, a ja wychodzę, bo twojego „nie” mam potąd. Nie mam z czego zrobić kolacji, to jest oszustwo. Oszukany boczek, oszukane bitki. Dlaczego ludzi narażasz na byle co? Stawiasz mnie w sytuacji, w której ja nie chcę firmować tej kolacji. Jeżeli bitki będą twarde i żyłowate – ja przysięgam, że wychodzę. I nie ma kolacji dzisiaj – grzmiała Magda Gessler.

W tym momencie zrozpaczona właścicielka nie wytrzymała. Po raz kolejny zalała się łzami, co nie zrobiło jednak na restauratorce większego wrażenia. Jak widać często kuchenne rewolucje – zamiast wielkim sukcesem – kończą się traumą właścicieli.