Wściekły Broniarz powiedział, co zamierza. Szef ZNP ostro jak nigdy

strajk nauczycieli, Sławomir Broniarz
strajk nauczycieli

Już po najważniejszych egzaminach. Jednakże politycy i związkowcy wciąż walczą między sobą. Sławomir Broniarz, który zainicjował tegoroczny strajk nauczycieli, idzie na wojną z rządzącymi i niezgadzającymi się z ZNP przedstawicielami oświaty.

Po długich tygodniach chaosu w oświacie, strajk nauczycieli zawieszono. Co prawda związkowcy byli wściekli, gdyż przewodniczący ZNP zrobił to bez konsultacji ze strajkującymi, jednak on sam niezbyt się tym przejmuje.

Po długich tygodniach buntu sytuacja w oświacie zdaje się stabilizować. Uczniowie mają już spokój, nauczyciele wrócili do wykonywania swoich obowiązków, jednak Sławomir Broniarz i politycy nie dają za wygraną. Każdy na zawieszonym strajku chce ugrać coś dla siebie.

ZOBACZ:
Oto 5 najbardziej szokujących faktów o strajku nauczycieli (LISTA)

Strajk nauczycieli szeroko komentowany

Ostatnio powiedziano tak o strajku, jak i o jego liderze bardzo wiele. Stąd też przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego nie kryje wściekłości. Z wieloma opiniami na temat swój oraz ZNP się bowiem nie zgadza. Wściekły lider nieudanego strajku znów spotkał się z dziennikarzami.

Jak mówi Sławomir Broniarz, został pomówiony. Zarówno przez ministra w rządzie Zjednoczonej Prawicy, jak i przez małopolską kurator oświaty. Szef ZNP uważa, że kojarzenie jego związkowców z alarmami bombowymi podnoszonymi w czasie matur, jest przestępstwem. Co ma zamiar poczynić Broniarz?

Otóż, jak stwierdził, oczekuje natychmiastowych przeprosin. Zapowiada również walkę o sprawiedliwość w sądzie. Cytowany przez portal gazeta.pl przewodniczący ZNP odniósł się zarówno do słów Barbary Nowak, jak i wiceministra kultury Jarosława Sellina.

ZOBACZ:
Dziennikarz TVP nie wytrzymał po ujawnieniu tajemnicy Morawieckiego

Jarosław Sellin mówił ostatnio: „Natomiast faktem jest, że niestety jakaś część, podkreślam to mocno, jakaś część strajkujących nauczycieli czy też liderów związkowych strajkujących w kwietniu sygnalizowała, że jest zainteresowana tym, żeby nie doszło do egzaminów ósmoklasistów, żeby nie doszło do egzaminów gimnazjalistów, żeby się nie udały matury”.

Z kolei małopolska kurator oświaty Barbara Nowak stwierdziła: „Początek egzaminów maturalnych przyniósł kolejną odsłonę determinacji środowisk niszczących państwo polskie”. Dodała, że to „metody terrorystyczne” i łączyła to ze strajkiem nauczycieli, który – jej zdaniem – był elementem „konsekwentnie realizowanego planu destabilizacji państwa”.

Jak zareagował Sławomir Broniarz?

– Jeżeli pani kurator publicznie tego nie sprostuje i nie przeprosi mojej organizacji, skierujemy sprawę na drogę postępowania sądowego

– stwierdził. O słowach Sellina powiedział, że „pan minister Sellin korzysta z takiej zasady, że nieważne, czy to jest prawda, czy nie, najważniejsze, żeby nazwisko się pojawiło i to w tym negatywnym kontekście, zdając sobie sprawę, że jego zarzuty są absurdalne i niczym nie udowodnione”.

– Ponieważ to moje nazwisko się pojawia, ja oczekuję, że pan minister Sellin jednak dowiedzie tego, że to nie były tylko i wyłącznie plugawe oskarżenia, ale ma twarde dowody na rzekomy udział związku czy mojej osoby w tym. To rodzaj dyskredytowania mojej osoby, Związku Nauczycielstwa Polskiego, ale przede wszystkim tysięcy nauczycieli, którzy w tym strajku brali udział – stwierdził.