Anna Przybylska chciała to zrobić przed śmiercią. Niestety, nie zdążyła

Anna Przybylska
Anna Przybylska

Nieżyjąca od 2014 roku Anna Przybylska była jedną z najbardziej wielbionych polskich aktorek. 36-letnia wówczas kobieta praktycznie nie miała hejterów, przed nią była jeszcze wielka kariera. Śmierć nadeszła nagle. 

Choć wszyscy czekaliśmy na kolejne świetne produkcje z Anią Przybylską w roli głównej, nagle zaatakowała ją okropna choroba. Młoda aktorka zmagała się z rakiem, do samego końca wierząc, że uda jej się przezwyciężyć chorobę. Ta okazała się jednak nieustępliwa i 5 października 2014 r. kraj obiegła wstrząsająca wiadomość o śmierci artystki.

Śmierć 36-letniej, pięknej aktorki wstrząsnęła całym krajem. Nie tylko fani, rodzina, ale i znajomi i przyjaciele z branży długo nie mogli się otrząsnąć. W samych superlatywach wspomina ją między innymi Kuba Wojewódzki. Według relacji, Anna Przybylska prywatnie była jeszcze bardziej ciepłą i sympatyczną osobą, niż podczas występów w telewizji.

CZYTAJ TAKŻE:
Ile mają wzrostu Gessler, Ostaszewska, Mucha, Doda, Roxie? Zobacz!

Po odejściu aktorki pojawiło się mnóstwo rozrywających serce informacji i wspomnień. Jak podały media niedługo po śmierci Przybylskiej, w swoich ostatnich chwilach powiedziała mężowi, Jarosławowi Bieniukowi, by znalazł sobie kogoś, z kim będzie szczęśliwy.

Jarosław Bieniuk został z trójką dzieci i masą wspomnień. Szczególnie przygnębiające są te o marzeniach Anny Przybylskiej i planach na przyszłość. Okazuje się bowiem, że pełna wiary w sukces w walce z chorobą artystka do końca snuła swoje plany.

Anna Przybylska snuła plany na przyszłość

Wszelkie relacje wskazują, że Anna Przybylska starała się nie dopuszczać myśli, że może odejść z tego świata tak wcześnie. Ba! Marzyła o aktorskiej przemianie, którą mielibyśmy obserwować mniej-więcej w bieżącym okresie. Niestety, nie udało się.

CZYTAJ TAKŻE:
Okropna choroba Magdy Gessler. Restauratorka ujawniła prawdę

O czym marzyła Ania Przybylska? – Głęboko w to wierzę, że jeszcze wiele ciekawych rzeczy przede mną i że uda mi się je zrealizować. Z niecierpliwością czekam na te wielkie role, które przyjdą, gdy się zmieni moje emploi, zejdę z piedestału seksbomby oraz matki Polki i będę mogła zagrać steraną życiem, zmęczoną, brzydką kobietę – wyznała szczerze Anna Przybylska, nieco rozmarzona.

Te słowa znana aktorka wypowiedziała w bardzo szczerym wywiadzie dla magazynu „VIVA!”. Do planów i zamierzeń artystka odnosiła się z ogromnym poczuciem humoru, starając się zachować pogodę ducha.

CZYTAJ TAKŻE:
Edyta Górniak na celowniku. Ochrona postawiona w stan gotowości!

Bardzo chciała również obserwować rozwój swoich ukochanych pociech. Jan, Szymon i Oliwia niestety muszą dorastać bez mamy. Wielka szkoda, że nie możemy oglądać jej już w nowych rolach. Wielka szkoda, że Anna Przybylska odeszła od nas tak wcześnie. Miejmy nadzieję, że „po drugiej stronie” ma się bardzo dobrze.

źródło: VIVA!