Dramat Lidla i Biedronki. Rząd właśnie ogłosił decyzję

Biedronka vs Lidl

Poważne kłopoty finansowe mogą mieć sieci takie jak Biedronka i Lidl w naszym kraju. Dla wielkich zachodnich przedsiębiorstw Polska była w ostatnich latach niesamowicie dochodowym rynkiem. Teraz jednak władze RP mówią „dość”.

Miliardy złotych i setki milionów euro zysku, praktycznie nieodczuwalne daniny wobec naszego państwa – tak od 2004 roku wygląda sytuacja zagranicznych inwestorów w Polsce. Jesteśmy najbardziej gościnnym, a zarazem najbardziej wyzyskiwanym narodem w Unii Europejskiej. Spór toczony z Brukselą właśnie dobiegł końca.

Dyskontowi giganci – głównie Biedronka i Lidl – mają się czego obawiać. Okazuje się bowiem, że czas, w którym niemal w całości wyprowadzali horrendalne zyski z naszego kraju, dobiega końca. Stanowisko zajął nie byle kto, bo przedstawiciel ministerstwa.

ZOBACZ:
Biedronka próbuje przykryć aferę? Niewiarygodne promocje

Jak się dowiadujemy, właśnie dobiegł końca spór z Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Już w ubiegłym roku było głośno o tej sprawie. Rząd naszego kraju sprzeciwił się skandalicznym zasadom współpracy, do których zmusza nas Bruksela.

O pozytywnym dla rządu rozstrzygnięciu poinformował wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk. Chodzi o realne opodatkowanie przez Polskę wielkich sieci dyskontów i marketów takich jak Lidl, Biedronka, Kaufland, Tesco, Carrefour czy Auchan. Tego typu przedsiębiorstw są rzecz jasna dziesiątki – tutaj wymieniliśmy tylko najpopularniejsze.

Biedronka i Lidl na równych zasadach

CZYTAJ TAKŻE: Doda rozpętała burzę. Wypowiedziała się o pedofilii w kościele

ZOBACZ:
Tesco zwija się z Polski? Wyprzedają produkty za półdarmo!

– Polaka wygrała przed TSUE sprawę z KE ws podatku handlowego. Trybunał przyznał nam rację i unieważnił decyzję KE zabraniającą jego wprowadzenia. Dziękuję wszystkim, którzy nad tym pracowali – napisał na Twitterze Piotr Wawrzyk, podsekretarz stanu w MSZ.

Podatek handlowy w Polsce wszedł w życie 1 września 2016 r. Opodatkowano przychód ze sprzedaży detalicznej, dokonywanej na rzecz konsumentów.

Ustawa wprowadziła dwie stawki podatku od handlu – 0,8% od przychodu między 17 a 170 mln złotych i 1,4% od przychodu powyżej 170 mln zł miesięcznie. Według wyliczeń rządu, podatek handlowy miał przynieść budżetowi państwa 1,6 mld zł przychodu w roku 2017.

Próbę zablokowania podatku handlowego podjęła Komisja Europejska. Oczywiście, czemu trudno się dziwić, od razu pojawiły się wówczas zarzuty o działanie KE w interesie Niemiec i Francji. Polski rząd nie mógł zatem pozostać bierny. Na szczęście upór naszych władz okazał się skuteczny.

źródło: tysol.pl