Gigant wszedł na rynek. Ceny hurtowe, taniej niż w Lidlu i Biedronce!

Lidl i Biedronka
Lidl i Biedronka

Po raz pierwszy od wielu lat dyskontowi giganci – jak Lidl i Biedronka – mogą bać się o najbliższą przyszłość. Okazuje się bowiem, że ich hegemonia niekoniecznie musi trwać w nieskończoność. Na horyzoncie wielka walka o polskiego konsumenta.

Jak wiadomo, Biedronka i Lidl to absolutni liderzy na polskim rynku dyskontów. Polacy zdecydowanie najczęściej wybierają sklepy sieci spod znaku sympatycznego owada. Ale i niemieckie dyskonty w ostatnich latach kuszą promocjami.

Marketingowa ofensywa Biedronki i Lidla daje efekty. W ciągu ostatnich kilku lat już nawet największe media informują o – niejednokrotnie niewiarygodnych – przecenach przygotowywanych przez obu gigantów. Na zdrowej konkurencji korzystają klienci.

ZOBACZ:
Dramat Lidla i Biedronki. Rząd właśnie ogłosił decyzję

Gdy wydawało się, że hegemonia dwóch najpopularniejszych sieci będzie trwać przez dekady, na rynku zaczęli pojawiać się nowi – w dodatku coraz groźniejsi – gracze. Już w ubiegłym roku dowiedzieliśmy się o rozrastającej się w błyskawicznym tempie, polskiej sieci Dino. Jednak to nie ona – przynajmniej na razie – najpoważniej zagrozi największym sieciom, jak właśnie Lidl i Biedronka.

CZYTAJ TAKŻE: Co na to Julia Wieniawa? Wstrząsające zarzuty wobec Barona!

Lidl i Biedronka mogą mieć kłopoty

Otóż nowy gracz postawi nie stawia wielki bum marketingowy, a… najniższe ceny. Tylko tyle i aż tyle. Jak wiemy, Polacy uwielbiają promocje i rzadko odmawiają sobie, gdy coś można kupić znacznie taniej. A Bać-Pol, o którym mowa, nie tyle – śladem Biedronki i Lidla – będzie kusił przecenami, ale wręcz niespotykanie niskimi cenami.

Firma, która do tej pory rozdawała karty na rynku hurtowym, przechodzi gruntowną metamorfozę. Bać-Pol wkrótce ma otworzyć pod szyldem SPAR aż 1500 hipermarketów na terenie całej Polski. Jak podają media, ze względu na to, że do tej pory przedsiębiorstwo zajmowało się hurtownictwem, ceny będą tam mocno zbliżone do hurtowych.

Firma przeszła już do działania, choć nie zabrakło zawirowań. Jak informowały w styczniu największe media, Bać-Pol, który ma wyłączność na znak SPAR w Polsce, wszedł w spór prawny z globalnym zarządem sieci, gdyż obawiał się wrogiego przejęcia. Zapewne właściciele sieci takich jak Lidl i Biedronka – przynajmniej na chwilę – odetchnęli z ulgą.

ZOBACZ:
Tesco zwija się z Polski? Wyprzedają produkty za półdarmo!

To Spar Polska udziela licencji mniejszym franczyzobiorcom. I właśnie o mniejszych franczyzobiorców rozbija się cała sprawa – Spar Group z RPA miała rozpowszechniać wśród nich nieprawdziwe informacje o polskiej spółce oraz nakłaniać do zrywania umów ze Spar Polska, by zastępować je umowami z inną firmą w zamian za pomoc prawną i finansową.

Wszystko wskazuje jednak na to, że afrykańska spółka będzie musiała obejść się smakiem. Jeżeli sprawa zakończy się happy endem, to już wkrótce w większości miast w naszym kraju pojawią się punkty, w których zakupy będzie można zrobić nawet 30% taniej, niż w popularnych dyskontach.

źródło: money.pl