Polska może otrzymać wielkie pieniądze od Niemiec. „Duży krok naprzód”

0

Polska może otrzymać wielkie pieniądze od Niemiec. Tak twierdzi europoseł PiS, Ryszard Czarnecki, który komentuje publikację w gazecie „Die Welt”. „To duży krok naprzód” – uważa polityk.

Polska otrzyma gigantyczne pieniądze od Niemiec? Na ten moment konkretów nie ma, jednak Ryszard Czarnecki, europoseł PiS, uważa, że to bardzo możliwe. Twierdzi nawet, że nasz kraj wykonał wielki krok naprzód, aby właśnie tak się stało.

Polityk w rozmowie z Polskim Radiem przytacza artykuł, który znalazł się w niemieckiej gazecie „Die Welt”. Ta pisała bowiem o ewentualnej wypłacie przez rząd Niemiec reparacji wojennych Polsce.

Publicysta „Die Welt” Sven Felix Kellerhoff zwrócił uwagę, że wzrasta liczba krajów domagających się od Niemiec reparacji wojennych. „Miejmy nadzieję, że w Europie nie dojdzie do nowej wojny i że nawet aktualne roszczenia Polski i Grecji tego nie zmienią. Z pewnością jednak euro i Unia Europejska rozpadłyby się, gdyby oba te kraje blokowały pracę Brukseli, dopóki Niemcy nie uznają rzekomych zobowiązań reparacyjnych” – napisał Kellerhoff.

Polska otrzyma wielkie pieniądze?

Ryszard Czarnecki uważa, że artykuł, który znalazł się na łamach „Die Welt” świadczy o tym, że „coś jest na rzeczy”.

„Publikacja „Die Welt” pokazuje, że stronie niemieckiej nie udało się tego tematu najpierw wyśmiać, a potem przemilczeć. Okazało się, że rozmowa prezydentów obu państw: Franka-Waltera Steinmeiera i Andrzeja Dudy, która odbyła się na Malcie, w trakcie maltańskiej prezydencji, ma swój dalszy ciąg. Polska coraz konsekwentniej przygotowuje rachunki strat” – powiedział europoseł PiS.

„W wymiarze materialnym Polska straciła miliardy dolarów, nie mówiąc o rabunku dzieł sztuki przez Niemców” – dodał.

Ryszard Czarnecki twierdzi również, że reakcja niemieckiego medium świadczy o tym, że Polska zrobiła wielki krok naprzód. „To, że w tej chwili niemiecka prasa alergicznie, emocjonalnie reaguje na roszczenia odszkodowawcze, świadczy o tym, że Polska zrobiła duży krok naprzód. A że jest nie tylko Polska i Grecja, ale i kraje bałtyckie, to zwiększa realną siłę polskich roszczeń” – skomentował eurodeputowany.