Wściekły Korwin skomentował wybory. Padły poważne zarzuty!

Janusz Korwin-Mikke i Dominika Sigiba
Janusz Korwin-Mikke i Dominika Sigiba

Wybory do Parlamentu Europejskiego, a właściwie ich wyniki, wzbudziły ogromne emocje. Nie zabrało niespodzianek. Jedni dostali więcej, niż oczekiwali, inni wręcz przeciwnie. W związku z przebiegiem wyborów pojawiły się również mrożące krew w żyłach teorie. Wściekły jest Janusz Korwin-Mikke, którego Konfederacja jest największą przegraną wyborczej niedzieli. 

PiS zdecydowanie wygrywa. Za nim plasuje się Koalicja Europejska łącząca w sobie m.in. PO, PSL, SLD i Nowoczesną. Trzecie miejsce zajęła partia Wiosna Roberta Biedronia, z kolei Konfederacja Janusza Korwin-Mikkego, Liroya, Grzegorza Brauna i Narodowców osiągnęła dopiero czwarty wynik i nie przekroczyła progu wyborczego.

Stało się tak mimo faktu, iż początkowo było niemal pewne, że prawicowa koalicja osiągnie wynik bliski 6 proc. Rzeczywistość okazała się być brutalna. Niemal w mgnieniu oka Janusz Korwin-Mikke i jego koalicjanci stracili kilkaset tys. przewidywanych głosów.

W wyborach do PE PiS otrzymało 45,38 proc. głosów, Koalicja Europejska – 38,47 proc., Wiosna – 6,06 proc., Konfederacja – 4,55 proc., Kukiz’15 – 3,69 proc., Lewica Razem – 1,24 proc. – wynika z danych PKW.

Natychmiast zrobiło się zamieszanie. Sukces był bowiem tak blisko, że w sztabie Konfederatów odkorkowywano już szampany. Tymczasem nagle stało się coś zupełnie niespodziewanego. Z przewidywanych trzech mandatów zrobiło się zero. Z sześciu procent – zaledwie 4,5%. Co się stało?

Tego nie wie nikt. Ta sytuacja budzi jednak niepokój. Zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że z Konfederatami nie jest po drodze starym wyjadaczom polskiej polityki. Z jakiej perspektywy by na to nie patrzeć, to tak potężna różnica wyników właściwych w stosunku do sondażowych, jest właściwie niemożliwa.

Konfederacja przegrana. Janusz Korwin-Mikke wściekły

Zauważa to sam Janusz Korwin-Mikke. Lider partii KORWiN zaznacza, że matematycy zarzekają się, że taki „błąd statystyczny” nie ma prawa mieć miejsca. System jednak wie swoje, a to czy wybory faktycznie przebiegły zgodnie z etyką jest nie do sprawdzenia.

CZYTAJ TAKŻE: Opozycja załamana. Ryszard Kalisz powiedział to przed kamerami!

Twarz polskiej prawicy nie wierzy w przypadek. Podczas dzisiejszej wizyty w telewizji wRealu24 był wyraźnie zirytowany. Nie tylko faktem, że jego obóz polityczny po raz kolejny nie odniósł sukcesu. Ale przede wszystkim sposobem, w jaki poniósł porażkę.

Nie można się w sondażu pomylić o trzysta tysięcy głosów. No ale załóżmy, że tak jest – rzucił wściekły Janusz Korwin-Mikke.

Każdy, kto śledzi poczynania Korwin-Mikkego zgodzi się, że rzadko mamy okazję oglądać go aż tak poirytowanego. Wściekły tuż po ogłoszeniu oficjalnych wyników Korwin z nerwów aż przygryzał wargi. Zdawał sobie bowiem sprawę, że nawet jeśli ktoś dopuścił się manipulacji przy liczeniu głosów, to nikt nie jest w stanie tego udowodnić.

Marcin Palion
Szeroka gama zainteresowań, działy: show-biznes, polityka, sport. Redaktor naczelny OTOPRESS, jednocześnie prezes grupy OTO360. Napisz do autora: [email protected]