Rossmann rozpętał piekło. Biedronka i Lidl w opłakanym położeniu

Rossmann, Biedronka i Lidl
Rossmann rozpętał piekło, Biedronka i Lidl w opałach?

Rossmann to najpopularniejsza drogeria w Polsce. Z kolei Biedronka i Lidl wiodą prym na rynku dyskontów. Wszystkie te sklepy Polacy odwiedzają bardzo chętnie. Zdarza się to nawet osobom praktykującym patriotyzm konsumencki.

Sieć dyskontów spod znaku sympatycznego owada towarzyszy nam już od 1995 roku. Z kolei niemiecki gigant wszedł na rynek polski w roku 2002. Niemieckie drogerie natomiast wyrastają w naszym kraju już od 1993 roku.

Sukces tych trzech marek w Polsce nie ulega dyskusji. Niech świadczy o tym fakt, że każdy Polak – słysząc nazwę Lidl, Biedronka czy Rossmann – nawet zbudzony w środku nocy bez wahania odpowie na pytanie, w jakich branżach działają te firmy.

ZOBACZ:
Tak naprawdę wygląda Roksana Węgiel. Rzadkie zdjęcie wyciekło do sieci

Choć taka popularność tych sieci w Polsce może cieszyć, bo przecież nawet w małych miastach mamy pod nosem popularne drogerie czy dyskonty, to wielu Polaków narzeka, że zachodni giganci niezbyt doceniają polską gościnność. Pozwoliliśmy im przecież niemal bez reszty opanować konkretne gałęzie naszej gospodarki.

Pojawiły się pogłoski, że zagraniczni inwestorzy – korzystając ze szerokich kontaktów w środowiskach politycznych – „załatwili sobie” niskie opodatkowanie w kraju nad Wisłą. Najczęściej takie zarzuty kierowano w stronę właścicieli sieci Lidl, Biedronka i Rossmann.

Zaczął Rossmann. Zapłacą Biedronka i Lidl?

I tak ostatnio Rossmann pochwalił się rekordowo wysoką kwotą odprowadzoną w podatkach do polskiego budżetu za 2018 r. Jak czytamy m.in. na łamach portalu tvp.info, Rossmann zapłacił najwyższą kwotę podatku dochodowego (CIT) od początku swojej działalności w Polsce, czyli od 1993 r. Niemiecka spółka odprowadziła za 2018 r. do skarbu państwa 226 mln zł.

ZOBACZ:
Biedronka: Ci mężczyźni okradli sklep! Poznajesz ich? [WIDEO]

Nie wynikło to jednak z tego, że władze naszego kraju postanowiły w końcu nakazać gigantom odprowadzanie wyższego procentu przychodów. Rossmann zanotował po prostu rekordowo wysoki zysk.

Kwota odprowadzanego podatku CIT z roku na rok wzrasta o kilkanaście milionów: w 2016 r. podatek od zysków Rossmanna wyniósł ponad 198,5 mln zł, z kolei w 2017 r. – 226 mln zł.

Nie ma jeszcze oficjalnego raportu Ministerstwa Finansów za 2018 r., jednak według dokumentu za 2017 r. Rossmann był drugim płatnikiem CIT w Polsce wśród sieci handlowych. Przed nim znalazł się tylko właściciel Biedronki – Jeronimo Martins. Na trzecim miejscu znalazła się z kolei sieć Pepco. Niedługo potem Lidl.

W związku z doniesieniami o rosnących w galopującym tempie zyskach zagranicznych dyskontów i drogerii, pojawiają się liczne sugestie. M.in o tym, że rząd powinien nałożyć na ich właścicieli wyższe podatki. Wielu Polaków wścieka się bowiem, gdy z naszego kraju wyprowadzane są setki milionów euro. Przypomnijmy, że politycy PiS mówili o poważnym opodatkowaniu zagranicznych przedsiębiorstw już w kampanii w 2015 r.

Teraz, gdy potrzeba pieniędzy na różne programy socjalne – z 500+ na czele – rząd będzie szukał pieniędzy. Nie ulega zatem wątpliwości, że dzisiejsze informacje o rekordowo wysokich zyskach sieci Rossmann dadzą rządzącym do myślenia.