Tego nie wiedział nikt. Marta Kaczyńska zdradziła tajemnice swojego ojca

Marta Kaczyńska oraz Lech i Maria Kaczyńscy
Marta Kaczyńska oraz Lech i Maria Kaczyńscy

Rodzinę Kaczyńskich można lubić lub nie. Trzeba jednak przyznać, że więź, jaka zawsze ich łączyła, jest godna pozazdroszczenia. Marta Kaczyńska zdobyła się na publiczną refleksję po 9 latach od tragicznej śmierci swojego ojca – prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego oraz matki, Pierwszej Damy – Marii.

Co ciekawe, postać prezydenta Kaczyńskiego po latach dobrze wspominają nawet politycy będący dziś w opozycji wobec rządów Prawa i Sprawiedliwości. Był bowiem postacią nietuzinkową, ciepłym człowiekiem, znacznie mniej – jakkolwiek to zabrzmi – nienawidzonym przez środowiska lewicowo-liberalne, niż jego brat Jarosław. To uwidacznia się do dziś.

Trudno sobie wyobrazić, jak wyglądałaby obecna sytuacja polityczna w Polsce, gdyby Lech Kaczyński żył. Odpowiedzi na to pytanie niestety już nie poznamy. Po prezydencie RP zostały tylko wspomnienia. Szczególnie wiele ma ich Marta Kaczyńska. Córka śp. Lecha i Marii oraz bratanica obecnego prezesa PiS podzieliła się wspomnieniami chwytającymi za serce.

ZOBACZ:
Znów zadziwia. Wojciech Cejrowski powiedział, co myśli o Zofii Klepackiej!

Dowiedzieliśmy się, jak naprawdę wyglądało życie Kaczyńskich, gdy – tradycyjnie zresztą – byli atakowani i posądzani o niekompetencję, złe intencje i całe zło współczesnego politycznego świata. Już wtedy w modzie były zarzuty o „podpalanie Polski”. Jak znosił to prezydent? Opowiada o tym Marta, bo nikt przecież nie znał głowy państwa i współzałożyciela największej konserwatywnej partii w Polsce tak dobrze, jak jego własna córka.

Marta Kaczyńska wspomina ojca

Co wspomina Marta Kaczyńska? Między innymi to, jak Lech Kaczyński… żył. Po prostu, jak funkcjonował na co dzień. I choć mogłoby się wydawać, że w tego typu wspomnieniach nie ma niczego nadzwyczajnego, to mają one szczególny wydźwięk, gdy sięgniemy pamięcią dekadę wstecz. Pamiętamy przecież, jak bezpardonowo wyszydzany i atakowany był prezydent. Dodatkowo informacje przekazane przez Martę można uznać za ekskluzywne, gdyż śp. Lech strzegł prywatności swojej rodziny i nie opowiadał o ich codzienności. „Po fakcie” mamy jednak szanse poznać kilka tajemnic rodziny prezydenckiej.

Mainstreamowe media III RP przez wiele lat konsekwentnie niszczyły braci Kaczyńskich. Ataki pod byle pretekstem stały się codziennością. Okazuje się jednak, że podczas gdy zarzucano prezydentowi niekompetencję i chodzenie na skróty, ten nieprzerwanie pracował dla kraju. Robił to nie tylko w młodości, ale i rzecz jasna już w trakcie sprawowania urzędu.

ZOBACZ:
Wojciech Cejrowski szokuje. Dziennikarz ujawnił nazwiska agentów!

Czy leniuchował? Spoczywał na laurach? Absolutnie nie! „Całe moje dzieciństwo, odkąd pamiętam ojciec kojarzył mi się z uniwersytetem, ze stosami prac magisterskich, które bardzo skrupulatnie sprawdzał” – mówi Marta Kaczyńska Onetem.

Kolejne słowa córki wybitnego polityka obrazują, jak bardzo zależało mu na Polsce i rodakach. Fakt, że przez wiele lat Lech Kaczyński bezinteresownie pomagał zwykłym ludziom – niekoniecznie będąc już czynnym politykiem – nie jest zbyt często przypominany publicznie. A tak było, o czym nie omieszkała powiedzieć Kaczyńska. On sam nie lubił się chwalić. Być może dlatego w świadomości wielu był tylko niewysokim, mało reprezentatywnym, powszechnie pogardzanym politykiem.

Łączył karierę z zaangażowaniem społecznym

Ojciec był zaangażowany w działalność wolnych związków zawodowych, wspomagał robotników, tłumaczył im ich prawa. To jest wspaniały przykład na to, jak można łączyć swoją karierę naukową z zaangażowaniem czysto społecznym – tłumaczyła Marta Kaczyńska.

ZOBACZ:
Jak Kurdej-Szatan zrobiła karierę? Oto prawda o gwieździe "M jak miłość"!

Już wcześniej wspominała rzeczone zmasowane ataki, które dotykały zarówno jej ojca, jak i wuja.

Akcja ośmieszania, dyskredytowania i dorabiania gęby oszołomów braciom Kaczyńskim zaczęła się już na początku lat dziewięćdziesiątych. Już wtedy byli oni niewygodni dla wielu środowisk – napisała Marta Kaczyńska w swojej książce pt. „Moi Rodzice”.

„Chcieli go odrzeć z godności”

Dowiedzieliśmy się także, kto i dlaczego szczególnie zaciekle atakował prezydenta Kaczyńskiego. Pojawia się w tym kontekście nazwisko jednego z najbardziej kontrowersyjnych polityków ostatnich lat – Janusza Palikota.

W styczniu przed katastrofą Janusz Palikot przyznał: „Trwale uszkodziliśmy liderów PiS-u i całą formację, która jest już niezdolna do zwycięstwa. Nikogo już nie uwiodą, bo są fundamentalnie ośmieszeni”. Chodziło o całkowite odarcie mojego ojca z godności, żeby w ten sposób osłabić jego szanse na reelekcję czy też może szerzej: szanse na istnienie w polskiej polityce. Platforma Obywatelska wyznaczyła Januszowi Palikotowi specjalną rolę polegającą na niszczeniu Lecha Kaczyńskiego. Do Palikota dołączył jeszcze Stefan Niesiołowski. Popularność Palikota „rozkwitła” w czasie, gdy najbardziej atakował i szydził z mojego ojca i jego brata – wspomina Marta Kaczyńska.

ZOBACZ:
Do Brukseli tylko na chwilę? Szydło może objąć zaszczytną funkcję!

Trudno wspominać tragicznie zmarłego prezydenta bez sympatii. Był to bowiem człowiek rodzinny, pomocny, ciepły i zatroskany o los swojego kraju. Dodatkowo zaskoczył wszystkich niebywałą odwagą, gdy jako jedyny jednoznacznie sprzeciwił się Rosji, która w 2008 r. dopuściła się agresji na Gruzję. Niestety, bardzo często polityczni przeciwnicy i wrogie media dawały mu się we znaki. Jednakże z perspektywy czasu nawet oni z rozrzewnieniem wracają myślami do czasów, gdy Lech Kaczyński był wśród nas.

  1. Jest reakcja Kaczyńskiego na film „Tylko nie mów nikomu”
  2. III wojna światowa? Szokująca wiadomość obiega świat!
  3. To ostatnie nagranie przed wylotem do Smoleńska. Widać Kaczyńskiego
  4. Jerzy Owsiak wściekły po wyborach. Mocne słowa szefa WOŚP