Wiemy, co planuje Zofia Klepacka. Żarty się skończyły!

0
Zofia Klepacka
Zofia Klepacka

Od kilku  dni Polska żyje sporem na linii Zofia Klepacka – Kinga Rusin. Obie panie reprezentują całkowicie przeciwne poglądy i pech chciał, że spotkały się na ulicy. W dodatku w pobliżu lokalu wyborczego.

Klepacka to polska windsurferka, mistrzyni i dwukrotna wicemistrzyni świata w olimpijskiej klasie RS:X. Dla Polski w kategorii juniorek oraz młodzieżowej czterokrotnie zdobyła złoto. Wywalczyła także złoty medal mistrzostw świata seniorów w Portugalii w 2007 i srebrne w 2011 oraz 2012.

Od kilku miesięcy Zofia Klepacka bardzo krytycznie wypowiada się o ludziach promujących ideologię LGBT. To bardzo nie podoba się środowiskom lewicowo-liberalnym, a więc także Kindze Rusin. Jednak Klepacka nie jest przeciwniczką łatwą do storpedowania.

ZOBACZ:
Tego nie wiedział nikt. Marta Kaczyńska zdradziła tajemnice swojego ojca

Zaczęło się tuż po wyborach samorządowych. Wówczas nowe władze stolicy przedstawiły plan wdrożenia przywilejów dla osób homoseksualnych i transpłciowych. To rozwścieczyło znaczną część nie tylko warszawiaków, ale i ludzi w całym kraju. Osobą, która skomentowała to najostrzej, była właśnie Zofia Klepacka. W następnych tygodniach regularnie zabierała głos w tematach polityczno-społecznych.

Robiła to głównie za pośrednictwem Facebooka. Jej nietolerancja bardzo zabolała Kingę Rusin. Celebrytka dała temu upust w wyborczą niedzielę, krzycząc na ulicy w kierunku Klepackiej: „wstyd”! Zofia Klepacka podeszła do niej pytając, co ona zrobiła dla Polski.

Kinga Rusin vs Zofia Klepacka

Z drugiego końca ulicy krzyczała „wstyd” do medalistki igrzysk olimpijskich. Co ta pani osiągnęła w życiu, pani Kinga Rusin, kim ona jest? – powątpiewała w życiowe osiągnięcia Rusin sportsmenka. Konflikt rozlał się po całym internecie. Powołano nawet inicjatywę wsparcia dla Klepackiej pod hasłem #NasReprezentujesz. Jest do nawiązanie do słów wielu celebrytów, którzy twierdzą, że windsurferka nie jest godna reprezentowania kraju.

ZOBACZ:
Znów zadziwia. Wojciech Cejrowski powiedział, co myśli o Zofii Klepackiej!

Również Kinga Rusin może liczyć na wsparcie tysięcy fanów. Internauci podzielili się zatem na dwa obozy. Ponadto wiele wskazuje na to, że to dopiero początek regularnego udzielania się medalistki olimpijskiej w tematach polityczno-społecznych. Co planuje Zofia Klepacka?

Otóż w środowiskach konserwatywnych coraz głośniejsze są szepty o konieczności wykorzystania jej potencjału w jesiennych wyborach parlamentarnych. Na razie jedynie sympatycy partii prawicowych sugerują w internecie, że Klepacka niemal na pewno osiągnęłaby sukces. Nie ulega jednak wątpliwości, że tak popularna osoba, która potrafi zyskać wsparcie setek tysięcy internautów, jest łakomym kąskiem dla liderów partii walczących o miejsca w Sejmie.

Zofia Klepacka zresztą mówi już nieco jak polityk. W najnowszym wywiadzie dla Radia Maryja znów wprost skrytykowała prezydenta Warszawy – Rafała Trzaskowskiego. Deklaruje ponadto, że nie spocznie, dopóki nie uda się zdusić w zarodku inicjatywy indoktrynacji seksualnej dzieci. Polityczne zaangażowanie może zatem okazać się niezbędne.

Jestem mamą dwójki dzieci: 9-letniego syna i 5-letniej córki. Muszę Państwu powiedzieć, że byłam przerażona, jak usłyszałam, co prezydent Trzaskowski podpisał. A dlaczego? Śmiało mogę powiedzieć, że jest to zamach na nasze dzieci – grzmiała Klepacka.

„To jest dla mnie nie do pojęcia”

„Chcą wprowadzać do szkół edukację seksualną według standardów Światowej Organizacji Zdrowia. Jestem osobą wierzącą i dla mnie jest to nie do pojęcia” – kontynuowała kontrowersyjna olimpijka. Stwierdziła ponadto, że jako rodzic nie zgadza się, by coś takiego weszło do szkół.

Uważam, że każdy rodzic ma prawo do tego, aby edukować swoje dzieci w domu. Poza tym każde dziecko inaczej dojrzewa, to rodzic najlepiej zna swoją pociechę i wie, kiedy dziecko jest najbardziej przygotowane do tego, aby przekazywać mu taką wiedzę – tłumaczyła wyraźnie przejęta Zofia Klepacka.

ZOBACZ:
Małgorzata Socha na twojej imprezie? Wystarczy, że zapłacisz tę kwotę

Na koniec medalistka olimpijska dodała: „Postulaty karty LGBT uderzają właśnie w nasze dzieci. To zmierza do tego, aby w przyszłości nie było żadnych zasad i wartości, abyśmy byli rozmyci, nie mieli tożsamości narodowej”. Przyznać trzeba, że olimpijka zabrzmiała tutaj jak osoba, która chce jak najszybciej zdobyć instrumenty do walki z wrogą sobie ideologią.