Nowy minister edukacji idzie na wojnę z Broniarzem. Padły mocne słowa

Dariusz Piontkowski został nowym ministrem edukacji. Sławomir Broniarz od początku wyrażał dezaprobatę wobec nowego szefa resortu. Teraz głos zabrał minister, który nie szczędził Broniarzowi przykrych słów.

Dariusz Piontkowski został wybrany nowym ministrem edukacji narodowej. Na tym stanowisku zastąpił Annę Zalewską, która w majowych wyborach otrzymała mandat posła do Parlamentu Europejskiego. Wśród jej potencjalnych zastępców wymieniano między innymi wiceszefa MSW Jarosława Zielińskiego czy małopolską kurator oświaty Barbarę Nowak. Ostatecznie jednak przeważyła kandydatura Piontkowskiego.

Dariusz Piontkowski to polityk związany jeszcze z Porozumieniem Centrum, a następnie z Prawem i Sprawiedliwością. Jego kariera polityczna jest już długa i typowa – przebiega stopniowo, od samorządu terytorialnego aż do urzędów centralnych. Wczoraj otrzymał możliwość kierowania jednym z głównych ministerstw – resortem edukacji – i to w bardzo trudnym czasie.

Nie jest tajemnicą, że oświata w naszym kraju jest w głębokim kryzysie. Zawieszony wprawdzie został strajk nauczycieli, jednak trudno przewidzieć jak sytuacja rozwinie się we wrześniu.

Dariusz Piontkowski uderza w Broniarza

Dariusz Piontkowski był gościem „Sygnałów Dnia” na antenie Polskiego Radia. Minister Edukacji odniósł się do strajku nauczycieli, w mocnych słowach komentując zachowanie Sławomira Broniarza.

– To nie pan Broniarz będzie tylko i wyłącznie decydował, czy nauczyciele zechcą strajkować czy nie. Nauczyciele będą także na pewno postrzegali jaka jest sytuacja innych pracowników sfery budżetowej, a tam tak dużych podwyżek, jak otrzymują nauczyciele, niestety nie ma, bo w budżecie aż tak dużych pieniędzy po prostu nie ma. Nauczyciele też pewnie będą patrzyli na to, jak odbierany był ten strajk, który niedawno się zakończył. My chcemy także rozmawiać z nauczycielami, w tym ze związkami zawodowymi na temat dalszych perspektyw zawodu nauczyciela – stwierdził Dariusz Piontkowski w „Sygnałach dnia” PR1.

Wydaje się, że nowy minister będzie kontynuował politykę Anny Zalewskiej i nie ma co spodziewać się przełomu. „Rozumiem, że duża część nauczycieli chciała mieć większą podwyżkę niż ta, którą był w stanie zaoferować rząd, ale jednocześnie trudno zrozumieć, że wielu z nich straciło z pola widzenia dobro uczniów. Rząd zaoferował najwyższa od wielu lat podwyżkę wynagrodzeń” – mówił.

ZOBACZ:
Ekolodzy będą zachwyceni. Biedronka wdraża ważny projekt