Sławomir Broniarz zaskakuje. Szef ZNP wszystko odwołał

Sławomir Broniarz strajk nauczycieli ZNP
Sławomir Broniarz

Wszystkiego moglibyśmy się spodziewać, ale nie tego, że Sławomir Broniarz przynajmniej otrze się o pochwalenie kogoś z rządu PiS. Szef ZNP od kilku miesięcy ostro krytykuje obecną ekipę rządzącą. To on zainicjował tegoroczny strajk nauczycieli i zachęcał związkowców do nieustępliwości.

Szczególnie mocno od Broniarza i jego ludzi obrywała minister Anna Zalewska. Szefowa resortu edukacji ustąpiła ze stanowiska, gdyż wywalczyła sobie mandat do Parlamentu Europejskiego z okręgu nr 12 obejmującym województwa dolnośląskie i opolskie.

Strajk nauczycieli rozpoczął się 8 kwietnia 2019 i został zawieszony 27 kwietnia 2019 do września. Oficjalnie bunt miał na celu skłonienie rządu Mateusza Morawieckiego do wprowadzenia podwyżek wynagrodzeń dla nauczycieli.

ZOBACZ:
Mamy zdjęcie! Tak wyglądała Jolanta Kwaśniewska 40 lat temu

Szybko jednak odkryto wątki poboczne. Zaczęto podważać zapewnienia, które składał Sławomir Broniarz, o apolityczności strajku. Przypomniano mu udział w antyrządowych manifestacjach. Ponadto dla wielu dowodem na nieczyste intencje szefa ZNP był fakt, iż w ogóle nie dopuszcza się krytyki polityków opozycji, którzy przecież również nie podwyższali pensji nauczycielom. Jakby tego było mało, wszystko znów działo się tuż przed wyborami.

Dymisja złej – zdaniem ludzi z ZNP – minister nie poprawiła nastroju szefowi tej organizacji. Niemal od razu po ogłoszeniu nazwiska nowego szefa resortu edukacji – Dariusza Piontkowskiego – Broniarz wypowiedział wymowne słowa. Stwierdził, że nie jest zbytnio istotne, kto jest ministrem edukacji, skoro i tak jest przedstawicielem Prawa i Sprawiedliwości.

Strajk nauczycieli: Sławomir Broniarz zaskakuje

W obliczu takiej postawy lidera strajku nauczycieli wydawało się, że porozumienie jest niemożliwe. Tymczasem w ciągu zaledwie kilkunastu dni Sławomir Broniarz zmienił zdanie. Już po spotkaniu z nowo mianowanym ministrem prezentuje zgoła odmienną narrację.

ZOBACZ:
Właściciele Biedronki przerażeni. Tego ciosu mogą nie przetrwać

Jak zaznaczył przewodniczący ZNP, dzisiejsze spotkanie z ministrem Dariuszem Piontkowskim sporo różniło się od tych z jego poprzedniczką, Anną Zalewską. Inicjator trwającego blisko 20 dni strajku wręcz sprawiał wrażenie zadowolonego.

ZOBACZ TAKŻE: Bezczelne słowa mordercy 10-letniej Kristiny. Zwrócił się do Polaków

Broniarz zaznaczył co prawda, że rozmowa jego zdaniem trwała nieco za krótko. Jednocześnie jednak pochwalił postawę nowego przedstawiciela resortu edukacji. Podobało mu się, że wysłannik strony rządowej nie mówił banałów, a skupił się na konkretach. Odwołał w ten sposób swoje słowa sprzed kilku tygodni o tym, że z nikim z PiS nie da się rozmawiać.

Spotkanie trwało tylko 90 minut i dowodzi tego, że było bardzo merytoryczne, rzeczowe i konkretne. Nie było tutaj nadmiernej frazeologii i różnego rodzaju popisów ze strony szefa resortu, jak mieliśmy do czynienia poprzednio. To dobrze rokuje na przyszłość – stwierdził Sławomir Broniarz.

Nieustępliwy szef ZNP zaznaczył jednak, że jego związek nadal pozostaje w fazie strajku. – ZNP pozostaje w sporze zbiorowym i póki co nie zachodzą żadne okoliczności, które miałyby nas z tego wycofać – powiedział Broniarz.