Julia Wieniawa zalała się łzami. To spotkało ją przed domem

0
Julia Wieniawa
Julia Wieniawa

Zapewne wiele dziewcząt chciałoby prowadzić życie takie, jakie ma Julia Wieniawa. Nie zawsze jednak jest tak sielankowo, jak mogłoby się wydawać. Godziwe zarobki czy wsparcie ogromnej rzeszy fanów nie rekompensują zupełnie ciemnych stron bycia popularną.

Wciąż wschodząca przebojem wdarła się do show-biznesu dzięki roli w serialu „Rodzinka.pl”. Widzowie natychmiast pokochali sympatyczną bohaterkę. Szybko zatem wypłynęła na szerokiej wody. Z odtwórczyni drugoplanowej roli w serialu familijnym, stała się instagramerką, celebrytką, prezenterką, modelką i piosenkarką.

Jej kariara rozwija się w imponującym tempie. Nieznana jeszcze kilka lat temu dziewczyna dziś jest rozchwytywana nie tylko przez media, ale i najzamożniejszych reklamodawców. Julia Wieniawa bez wątpienia jest jedną z największych gwiazd młodego pokolenia. Pod względem wzrostu popularności może z nią konkurować chyba tylko Roksana Węgiel.

ZOBACZ:
Co się działo w hotelu? Julia Wieniawa skrywa mroczny sekret

Co typowe dla świata show-biznesu, internautów i telewidzów bardziej interesują poczynania gwiazd w życiu prywatnym, aniżeli zawodowym. I tak Julia Wieniawa jest jedną z najczęściej „googlowanych” celebrytek w kraju. Nic dziwnego, gdyż w ostatnich miesiącach w jej życiu miało miejsce wiele zawirowań.

Rzecz jasna największy szum wzbudziło rozstanie Julki z Antkiem Królikowskim. Dla młodej artystki bolesny była nie tyle sama rozłąka, co jej reperkusje. O wszystkim opowiedziała w jednym z niedawnych wywiadów. Wyznała, co spotkało ją w związku z całą medialną aferą.

Julia Wieniawa zalała się łzami

Demony przeszłości wciąż wracają, choć od sławetnego rozstania pary celebrytów minęło już około pół roku. Jak bardzo gnębiące są dla Wieniawy, obrazuje jej relacja z jednego zajść, które miało miejsce przed jej własnym domem.

ZOBACZ:
Maja Ostaszewska znów pod ostrzałem. Nie powinna tego mówić?

Jakiś czas temu w sieci pojawiło się zdjęcie, na którym Julia Wieniawa pada w ramiona Nikodema Rozbickiego. Od razu pojawiły się sugestie, że tuż po rozstaniu z Królikowskim aktorka spotyka się z 27-letnim aktorem. Okazało się to jednak nieprawdą.

Jak wytłumaczyła Wieniawa, kolega tylko odprowadził ją do domu. Wstrząsnęła nią natomiast postawa jednego z paparazzich. Przedstawiciel portalu plotkarskiego najprawdopodobniej śledził młodą celebrytkę.

Oburzona Julia Wieniawa podeszła wówczas do fotografa i spytała, dlaczego jej to robi. Całą sytuację opisuje tak:

Wieloletni kolega odprowadzał mnie pod klatkę, a tu paparazzi robi nam zdjęcia. Nie mieszkam w centrum, musiał mnie śledzić. Zapytałam, po co to robi. Powiedział: „Taki jest show-biznes, mała”. Popłakałam się, bo nie chcę żyć w takim świecie – opowiada aktorka.

ZOBACZ:
Dramat Lidla i Biedronki. Rząd właśnie ogłosił decyzję

Takie zderzenie z rzeczywistością musiało być bardzo bolesne. Początkująca gwiazda zdała sobie bowiem sprawę, jak brudne zagrywki potrafią stosować osoby zbierające materiały dla tabloidów i serwisów plotkarskich. Niestety każda popularna osoba w Polsce musi liczyć się z tym, że paparazzi i cywilni łowcy sensacyjnych fotek czają się wszędzie.

źródło: kozaczek.pl