Tak umierała Anna Przybylska. Tylko dla osób o mocnych nerwach

0
Anna Przybylska rak trzustki nowotwór
Anna Przybylska

Wkrótce minie 5 lat od śmierci jednej z najbardziej cenionych polskich aktorek. Anna Przybylska przegrała walkę z nowotworem. Wieści o jej śmierci zasmuciły miliony Polaków. Artystka odeszła 5 października 2014 roku. Powodem tragedii był złośliwy rak trzustki. Zostawiła trójkę dzieci i męża, Jarosława Bieniuka, który długo nie mógł pogodzić się ze stratą żony.

Długo by wymieniać wszystkie role i produkcje, w jakich udział brała Anna Przybylska. W 1998 roku debiutowała na antenie TVP w serialu Złotopolscy. Później grała w wielu produkcjach pełnometrażowych i serialach. Między innymi w kultowym filmie Kariera Nikosia Dyzmy czy Złoty środek. Jej filmografia jest niezwykle bogata.

Anna Przybylska chciała to zrobić przed śmiercią. Niestety, nie zdążyła

Niestety, kilka lat temu wstrząsnęła nami wieść o straszliwej chorobie Przybylskiej. Wybitna aktorka dowiedziała się, że jej organizm wyniszcza rak trzustki. Staraliśmy się nie wierzyć w najgorszy scenariusz, jednakże czas pokazał, że złośliwe nowotwory nie mają litości.

ZOBACZ:
Dramat Magdy Gessler. Wynik badania nie pozostawia złudzeń

Tragiczne wieści nadeszły początkiem października 2014 roku. To wtedy, w rodzinnym domu w Gdyni, Anna Przybylska zmarła. W tamtym czasie trudno było przypomnieć sobie śmierć artysty, która tak bardzo wstrząsnęłaby opinią publiczną.

Aktorka odeszła, choć do końca była dobrej myśli. Nawet nie mówiła o możliwym czarnym scenariuszu. Snuła plany na przyszłość. Nie chciała brać pod uwagę możliwości zostawienia na tym świecie męża (Jarosław Bieniuk) i trójki dzieci.

Tak umierała Anna Przybylska

Nie na wszystko mamy jednak wpływ. Dziś tej wspaniałej artystki nie ma już wśród nas, Anna Przybylska nie zagra już w żadnej hitowej produkcji. Możemy ją jedynie wspominać. Tak jak możemy przynajmniej spróbować pojąć, jak bardzo cierpiała przed śmiercią. Aby tak się stało, należy dowiedzieć się, co czuje osoba, którą wyniszcza rak trzustki.

ZOBACZ:
Meghan Markle szokuje świat. Królowa nie będzie zachwycona

„Rak trzustki jest jednym z najgorzej rokujących nowotworów. Mniej niż 10 proc. chorych przeżywa rok od momentu rozpoznania choroby. Wynika to przede wszystkim z tego, że diagnozowana jest ona zbyt późno” – powiedział dr Wojciech Fendler z Zakładu Biostatystyki i Medycyny Translacyjnej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi w rozmowie z portalem Medonet.pl

Dowiadujemy się ponadto, że guz najczęściej pojawia się w sąsiedztwie innych narządów. Jego nabrzmiewanie w sposób naturalny może powodować nieznośny ból organów wewnętrznych. Możemy sobie wyobrazić, jaką bezsilność czuła Anna Przybylska, która zdawała sobie sprawę, że usunięcie źródła bólu jest praktycznie niemożliwe.

ZOBACZ:
Julia Wieniawa potwornie cierpi. Smutne wyznanie celebrytki

Położenie trzustki w sąsiedztwie ważnych narządów, na które guz nacieka, często powoduje, że całkowite jego wycięcie dające największe szanse na dłuższe przeżycie jest możliwe zaledwie w jednym na pięć przypadków. Poza tym to jest bardzo przebiegły nowotwór. Jego komórki potrafią opierać się chemioterapii. Dlatego takie leczenie na razie nie poprawia znacznie szans pacjenta na przeżycie – tłumaczy dr Wojciech Fendler.

źródło: medonet.pl