Broniarz publicznie upokorzony. Mocno się zdziwił

Sławomir Broniarz strajk nauczycieli
Sławomir Broniarz

Szef ZNP Sławomir Broniarz wciąż nie daje o sobie zapomnieć. Człowiek, który zainicjował strajk nauczycieli regularnie wypowiada się w mediach i coraz odważniej atakuje rząd Zjednoczonej Prawicy.

Strajk nauczycieli został zawieszony już kilka miesięcy temu. Jednakże ma powrócić we wrześniu. Zapowiedział to sam Broniarz, gdyż nie miał najmniejszych nadziei na porozumienie z rządem. Teraz jednak już nieco pozytywniej ocenia działania MEN.

Nie oznacza to jednak, że bunt nie zostanie ponowiony jesienią. Wielu przewiduje bowiem, że w obliczu kolejnych wyborów opozycja potrzebuje strajku jak powietrza. A właśnie Sławomir Broniarz posądzany jest o powiązania z politykami opozycji.

ZOBACZ:
"Woronicza 17": Donald Tusk zmiażdżony na wizji w TVP Info

Niczego mu rzecz jasna nie udowodniono, natomiast ciągle przypomina się mu udział w antyrządowych manifestacjach. Podczas ich trwania przemawiał nawet do tłumu zwolenników KOD. Teraz natomiast raz po raz punktuje polityków partii rządzącej. Początkiem bieżącego tygodnia człowiek, który zainicjował strajk nauczycieli, po raz kolejny wyraził pretensje wobec rządu.

Strajk nauczycieli: Sławomir Broniarz mocno się zdziwił

Na Twitterze pieklił się, że to niedopuszczalne, by za czas strajku nauczyciele nie otrzymali wynagrodzeń. Przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego uważa, że powinni dostać pełne pensje, choć przez kilkanaście dni nie wykonywali swojej pracy.

„Posłowie PiS, pełni „uznania i szacunku do nauczycieli,” ODRZUCILI wniosek PO w sprawie wypłaty rekompensaty za wynagrodzenie utracone przez strajkujaących nauczycieli i pracowników oświaty” – grzmiał Sławomir Broniarz (pisownia oryginalna).

ZOBACZ:
Te słowa rozrywają serce. Anna Przybylska wypowiedziała je tuż przed śmiercią

Liczył zapewne na poklask zarówno ze środowiska opozycji, jak i oświaty. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna. Szef ZNP, który zapewniał przecież, że nie dopuści do tego, by nauczyciele byli pokrzywdzeni, został celnie wypunktowany przez masę komentujących:

„Psucie państwa. Za brak świadczenia pracy nie należą się pobory. To nieodpowiedzialne, ze o tym dyskutujemy. Tysiące polskich drobnych i małych przedsiębiorców nie strajkuje, a każdy dzień przestoju jest ich stratą. Nie można preferować wybranych grup zawodowych. Populizm to jest” – skomentował poseł ruchu Kukiz’15 Tomasz Jaskóła.

Sławomir Broniarz pod ostrzałem

Podjęli strajk nie znając przepisów? Naiwnie dali się oszukać? To ja się pytam czego ci strajkujący nauczyciele uczą dzieci skoro nie rozumieją tak prostych konsekwencji własnego postępowania?! – pytał jeden z Internautów.

Kolejny internauta zaapelował z kolei wprost: „Panie Broniarz, nauczyciele to nie święte krowy, żeby płacić im za czas strajku, chociaż muczą i się za nie przebierają. To tacy sami pracownicy jak inne grupy strajkujące i obowiązuje ich kodeks pracy. Uznanie i szacunek stracili podczas strajku”. Dalej Sławomir Broniarz obrywa jeszcze mocniej.

„Te, Sławek, A ONI PRACOWALI? CZY GŁUPA RŻNĘLI ŚPIEWAJĄC DEBILNE PIOSENKI O STRZAŁACH W PRĄCIE?! Nawet mnie nie wnerwiaj – skomentował kolejny oburzony internauta.

Posłowie PiSu nie wzywali do strajku. Pan wzywał, to Pan płaci. Chyba znał Pan przepisy. Zbiórkę przecież robiliście, więc gdzie kasa? To raz, a po drugie my na PZPR płaciliśmy całe dekady, więc starczy tego haraczu – brzmi kolejna opinia.

„Nauczyciele powinni panu taczkę ufundować i jako szkodnika usunąć ze swojego grona. Inaczej stracą resztki szacunku” – podsumowuje inny twitterowicz. Ciekawe, czy Sławomir Broniarz weźmie sobie którąkolwiek z powyższych opinii do serca.

  1. Fani nie dowierzają. Martyna Wojciechowska kompletnie nago!
  2. Polacy wściekli. Oto co Anna Mucha powiedziała o Janie Pawle II
  3. Beata Kozidrak nadal przeżywa dramat. Cierpi, ale też pomaga
  4. Broniarz nie daje za wygraną! Nie uwierzycie, co planuje