Martyna Wojciechowska zaliczyła potężną wpadkę. Internauci bezlitośni!

0

Martyna Wojciechowska to bez wątpienia osoba, która jest inspiracją dla wielu osób w Polsce. Nawet jej jednak, od czasu do czasu, zdarzają się wpadki. Nie inaczej było tym razem, a internauci od razu wytknęli Martynie błąd.

Dziennikarka kojarzona jest głównie za sprawą dalekich, egzotycznych podróży. Martyna Wojciechowska stara się promować także miejsce w Polsce, pisząc o nich w mediach społecznościowych. Ostatnio zaliczyła przy tym małą wpadkę, którą wytknęli jej internauci.

Nasza bohaterka podróżuje w najodleglejsze krańce świata pokazując swoim widzom egzotyczne miejsca i inne kultury. Ostatnio jednak zaliczyła wpadkę, po której fani zaczęli się zastanawiać, czy równie dobrze zna rodzimą Polskę. Na szczęście podróżniczce udało się wybrnąć z całej sytuacji z klasą.

ZOBACZ:
Dorota Wellman przeżywa piekło. Stwierdzono u niej okropną chorobę

Martyna Wojciechowska odwiedziła niemal każdy zakątek świata. Dla wielu osób w Polsce stała się prawdziwą inspiracją. Pisząc o pięknym polskim miejscu nazywanym polskimi Malediwami, popełniła jednak poważny błąd, który internauci od razu zauważyli. Nie obyło się bez uszczypliwości.

Na swoim Instagramie Martyna Wojciechowska zamieszcza piękne zdjęcia różnych zakątków świata, ale i Polski. Ostatnio opublikowała fotografię, która miała udowodnić, że nasz kraj jest równie piękny, jak egzotyczne wyspy. Niestety mocno się pomyliła.

Martyna Wojciechowska zaliczyła potężną wpadkę

„Kto chciałby zobaczyć Malediwy? Są bliżej niż myślicie. Tak wygląda z lotu ptaka Osadnik Gajówka w woj. wielkopolskim. To sztuczny zbiornik po dawnym wyrobisku węgla brunatnego.”

ZOBACZ:
Koniec świata może być blisko. NASA ujawniła szokującą prawdę

„Za turkusową barwę wody odpowiada węglan wapnia. Niestety w zbiorniku nie można się kąpać (ze względu na zasadowy odczyn wody). Jest co podziwiać, prawda? Polska jest najfajniejsza!”– napisała Martyna Wojciechowska na Facebooku dołączając zdjęcie zrobione z lotu ptaka.

Problem w tym, że podróżniczka pomyliła miejsca, co zauważyli inni użytkownicy mediów społecznościowych. Od razu zaczęły się komentarze, część z nich była uszczypliwa. Internauci od razu zwrócili podróżniczce uwagę, że zaliczyła wpadkę. Po prostu się pomyliła.

„Dwa zupełnie odmienne miejsca. Coś mi nie pasowało bo rekultywacje terenów miałam na AGH. Na zdjęciu Pani Martyny jest Park Gródek w Jaworznie na Śląsku, a nie Osadnik! Ale owszem, Wielkopolska ma też coś podobnego ale jakże coś odmiennego” – zauważył jeden z internautów. Dlatego Martyna Wojciechowska postanowiła szybko zareagować.

Przyznała się do błędu. Dlatego internauci odpuścili i docenili to, że dziennikarka potrafi się przyznać.