Polska w szoku. Wstrząsające dowody ws. Kosteckiego zostały ujawnione!

Roman Giertych
Roman Giertych

Roman Giertych jest jednym z pełnomocników rodziny Dawida Kosteckiego. Były bokser miał targnąć się na życie w więzieniu, gdzie odbywał karę pięciu lat pozbawienia wątpliwości. Rodzina zmarłego nie wierzy jednak w taką wersją wydarzeń. Na jaw wyszły kolejne, wstrząsające dowody.

Jacek Dubois i Roman Giertych – to dwaj adwokaci wynajęci przez rodzinę zmarłego pięściarza. Oni od początku, podobnie jak rodzina, powątpiewali w oficjalną wersję wydarzeń. Dlatego dotarli do dowodów, które mogą rzucić nowe światło na całą sprawę.

Dawid Kostecki nie żyje. Według oficjalnej wersji polski pięściarz powiesił się w celi. Z każdym kolejnym dniem przybywa jednak pytań, na które brakuje odpowiedzi.Roman Giertych został mecenasem rodziny zmarłego.

ZOBACZ:
Koniec świata może być blisko. NASA ujawniła szokującą prawdę

Kostecki to były polski bokser. Zapowiadał się bardzo dobrze, na swoim koncie miał wiele wygranych walk. Dlatego wielka ilość trenerów i dziennikarzy wróżyło mu wielkie sukcesy. Nie tylko na polskich, ale i światowych ringach. Niestety, los pokierował jego życiem zupełnie inaczej.

Ciało byłego pięściarza znaleźli 2 sierpnia nad ranem współwięźniowie Aresztu Śledczego Warszawa-Białołęka. Oficjalnie podano, że powiesił się w nocy na sznurze uplecionym z prześcieradła, leżąc na łóżku pod kocem. Rodzina postanowiła, że ich pełnomocnikiem zostanie Roman Giertych.

Nowe dowody w sprawie Dawida Kosteckiego

Wątpliwości pogłębił komunikat Służby Więziennej. Dawid Kostecki nie był objęty specjalnym dozorem i nie zdradzał symptomów mogących świadczyć o tym, że spróbuje popełnić samobójstwo. Dlatego wątpliwości znów narosły.

ZOBACZ:
Dawid Kostecki popełnił samobójstwo czy...? Mnóstwo wątpliwości

Pełnomocnicy rodziny Kosteckiego od początku powątpiewają w wersję, że niegdyś czołowy polski pięściarz mógł targnąć się na swoje życie i wskazywali na możliwy udział osób trzecich.

Teraz już praktycznie nie mają co do tego żadnych wątpliwości. Świadczą o tym słowa jednego z dwójki adwokatów bliskich „Cygana”, mecenasa Jacka Duboisa wypowiedziane na antenie TVN24, bazujące na opinii ich biegłych. Z Duboisa współpracuje Roman Giertych.

-Udało nam się ustalić, że wbrew temu, co mówi prokuratura, na ciele zmarłego jest szereg śladów wskazujących na walkę przed śmiercią i udział osób trzecich w jego zgonie. Są to otarcia naskórka i krwiaki. Krwiaki są między innymi na prawym ramieniu, na ręce, na grzbiecie i są otarcia na nodze – powiedział Dubois w TVN24.

Na dziś nie wiemy, czy prokuratura zgodzi się z prawnikami i wszczęte zostanie nowe śledztwo. Nie ma również decyzji o powtórnej sekcji zwłok.