Fortuna 1 Liga. Frekwencja na meczach zaskakuje wielu kibiców!

Stal Mielec Krzysztof Stanowski

Fortuna 1 Liga. Na siedmiu meczach Fortuna 1 Ligi obecnego sezonu odnotowaliśmy frekwencję minimum czterech tysięcy widzów. Dwa razy taką publikę zgromadziły spotkania Stali Mielec, Radomiaka Radom oraz Miedzi Legnica, raz Podbeskidzia Bielsko-Biała.

Ostatni przypadek dotyczy starcia „Górali” ze Stalą, a więc jednego z najciekawiej zapowiadających się starć 3. serii spotkań. W rzeczywistości było to widowisko godne ekstraklasy z pięknymi golami i bohaterem w osobie Karola Danielaka, autora hat-tricka.

W poprzednim sezonie mecze, w których Podbeskidzie grało w roli gospodarza, przyciągały zazwyczaj 2-2,5 tysiąca widzów. Zdarzały się mecze z udziałem ok. 1500 kibiców. Więcej osób pojawiło się przy okazji pojedynku z GKS-em Katowice (3790).

Marcin Najman straszy Bonusa BGC. Te słowa zapamiętamy na długo

Zaś wcześniejszy pojedynek przeciwko Stali to następujący frekwencyjny wynik: 2696. Zatem ostatni mecz bielszczan na własnym stadionie był najwyższą frekwencją na tym obiekcie od wielu miesięcy, jeśli chodzi o ligową rywalizację.

Nie można wcale wykluczyć, iż po tym co pokazali piłkarze Krzysztofa Brede w konfrontacji z jednym z faworytów całych rozgrywek na stadionie w Bielsku-Białej pojawi się jeszcze więcej fanów.

Frekwencja w Fortuna 1 Lidze

Dużym zainteresowaniem cieszą się spotkania beniaminka Fortuna 1 Ligi – Radomiaka Radom. Tutaj powodem dobrej frekwencji jest fakt, że zieloni-biali ostatni raz w 1 lidze grali 13 lat temu.

Fortuna 1 Liga. Niesamowita historia zawodnika Chojniczanki Chojnice

Sytuacja z czterotysięczną frekwencją jest ponadto w Stali Mielec oraz Miedzi Legnica. Pierwsze spotkanie Stali w sezonie u siebie z Wartą Poznań obejrzało 4094 widzów, jeszcze więcej pojawiło się, gdy mielczanie mierzyli się z Wigrami Suwałki.

– Inauguracja zawsze wiąże się ze zwiększonym zainteresowaniem kibiców. Z kolei przed meczem z Wigrami wydarzyła się ta słynna w całej piłkarskiej Polsce historia. Z trenerem Arturem Skowronkiem i jego ewentualnym przejściem do Wisły Płock. Przez cały tydzień bardzo dużo mówiło się o Stali. Siłą rzeczy kibice w Mielcu poczuli jeszcze większą chęć wybrania się na stadion – mówi rzecznik prasowy Stali Przemysław Cynkier.

Po Dawny Blask

– Marzy nam się utrzymanie średniej w okolicach czterech tysięcy. Trzeba pamiętać, że w Mielcu frekwencję robią nie tylko mielczanie, ile kibice z okolicznych miast i miasteczek. Nie bez znaczenia w przypadku dobrej frekwencji na początek, była mobilizacja najbardziej zagorzałej grupy naszych kibiców. To też swoje zrobiło. No i promowane od lat przez nas hasło #RazemPoDawnyBlask też już działa. Kibice utożsamiają się z projektem – dodaje Cynkier.

Wypisz, wymaluj, podobne sytuacja co w Miedzi Legnica, która z kolei wyszła do swoich fanów z hasłem: „Wierzę w swój klub”.

– Postanowiliśmy zacząć od nakręcenia spotu, w którym uczestniczył właściciel Miedzi pan Dadełło. Jego osoba idealnie tutaj pasuje, bo to człowiek o niezłomnej wierze w to, co robi. Niepowodzenia sportowe nie powodują, że nagle się poddaje, ale wręcz mobilizują go do cięższej pracy – podkreślał w rozmowie rzecznik prasowy i członek zarządu Miedzi Tomasz Brusiło.

– Chcielibyśmy tą pasją zarazić kolejnych kibiców, których wsparcie jest dla nas kluczowym czynnikiem – dodał.

Efekty tych starań widać po wynikach frekwencyjnych. Mecz z Odrą Opole oraz Chrobrym Głogów to frekwencja w Legnicy przekraczająca cztery tysiące.

Oby frekwencje na meczach Stali, Miedzi, Podbeskidzia i Radomiaka były stałym trendem, a czasem zaczęło to dotyczyć większej liczby klubów.