Putin wściekły na Polaków! Zapowiada zemstę

0
Władimir Putin III wojna światowa

Siarczysty policzek wymierzyły Władimirowi Putinowi polskie władze. Rosyjskie media natychmiast zaczęły grozić Polakom palcem. Również sam prezydent nie ma zamiaru tego tak zostawić. Fraza III wojna światowa znów zyskuje w internecie popularność. Trudno się dziwić – stosunki na linii Rosja-USA oraz, niestety, Rosja-Polska, są coraz bardziej napięte. Co nam grozi?

Jako jeden z najbardziej lojalnych sojuszników NATO teoretycznie nie mamy się czego obawiać. Regularnie angażujemy się przecież w misje i wspieramy sojusz bardziej, niż się tego od nas wymaga. Faktem jest jednak, że międzynarodowa geopolityka jest bardziej złożona, niż mogłoby się wydawać.

Należy zauważyć, że każdy ruch NATO w Europie Wschodniej skutkuje komentarzem Kremla dotyczącym Polski. A co dopiero, gdy sami Polacy faktycznie zirytują władze Federacji Rosyjskiej. Tym razem tak właśnie się stało, stąd mnóstwo mediów znów wałkuje temat pt. III wojna światowa. W jaki sposób zemści się Władimir Putin?

ZOBACZ:
Krzysztof Jackowski mówi wprost. To czeka nas w Polsce

Tego nigdy do końca nie wiadomo. Faktem jest jednak, że rosyjski przywódca rzadko rzuca słowa na wiatr. Nam grozi palcem już od kilku lat. Robił to zresztą jeszcze przed atakiem na Ukrainę. Dziś jest jednak dzień szczególny. Dzień, którego Putin władzy PiS nie wybaczy.

Mowa rzecz jasna o rocznicy wybuchu II wojny światowej. Na obchody w Polsce nie został zaproszony prezydent Rosji. W dodatku jako jedyny z największych przywódców, którzy mogliby pojawić się tego dnia w Warszawie. Taką decyzję rządzących skrytykował nawet Lech Wałęsa. Zdaniem byłego prezydenta – skoro zaprosiliśmy Niemców, powinna pojawić się również delegacja z Rosji.

„Polska została napadnięta z dwóch stron. Jedna strona została zaproszona, druga nie” – grzmi Wałęsa cytowany przez kontrolowany z Kremla portal Sputnik.

Internet: III wojna światowa mocniej analizowana

W internecie mnożą się porównania naszego obecnego położenia do sytuacji Ukrainy w 2013 roku. Przemawia za nami co prawda członkostwo w NATO i Unii, jednak należy pamiętać, iż Władimir Putin już wielokrotnie udowadniał, że nie boi się przekraczać kolejnych granic. Nie tylko fizycznych, ale i moralnych.

ZOBACZ:
Biedronka ma kłopoty. Ceny mogą znacząco wzrosnąć!

Ponadto niepokoić mogą zapewnienia rosyjskiego prezydenta. Stwierdził on, że Rosja odpowie potencjalnym wrogom pięknym za nadobne i będzie wykonywać ruchy adekwatne do tych, których dopuszcza się druga strona. Zaznacza ponadto, że „Rosja będzie bezpieczna”.

W swoim stylu złagodził jednak nieco wypowiedź. Rosja – tłumaczył Putin – nie chce wrócić do stanu, w którym znajdował się ZSRR, narzucający swe wpływy Europie Wschodniej, bo takie działania są „przeciwskuteczne”. Jak widać, prezydent Federacji Rosyjskiej lubi najpierw pogrozić, by za chwilę przyjąć uspokajający ton. W temacie III wojny światowej również jest sceptyczny i niemal pewny, że na dzień dzisiejszy nam ona nie grozi. Tłumaczy jednak dość wymownie, dlaczego Moskwa tak agresywnie rozmawia z Zachodem:

Jeśli całkowicie się poddamy i zlekceważymy swoje fundamentalne interesy narodowe, czy będą jakieś zmiany? Być może będą jakieś sygnały z zewnątrz, ale zasadniczo nic się nie zmieni – oświadczył Władimir Putin.

źródło: OTOPRESS, sputniknews.com, rmf24.pl