Roman Giertych pod ścianą. Ekspert obalił jego teorię!

0
Twitter: Roman Giertych kpi z
Roman Giertych

Roman Giertych, pełnomocnik rodziny zmarłego Dawida Kosteckiego, nie wierzy w oficjalną wersję zdarzeń. Uważa, że w śmierć znanego boksera mogły być zaangażowane osoby trzecie. Niedawno przedstawił teorię z paralizatorem. Teraz obalił ją ekspert prokuratury.

Pełnomocnicy rodziny utrzymują, że Dawid Kostecki przed śmiercią był rażony paralizatorem. Tę wersję dla „Rzeczpospolitej” podważył biegły w sprawie. Roman Giertych mówi nam wprost: – To typowy przeciek intencjonalny.

Dawid Kostecki popełnił samobójstwo. Tak przynajmniej twierdzi służba więzienna i prokurator. Tymczasem z każdym dniem przybywa przesłanek, by myśleć inaczej. Dziś dotarły do nas informacje, które mogą rzucić nowe światło na tę sprawę.

Dawid Kostecki to były polski bokser. Zapowiadał się bardzo dobrze, na swoim koncie miał wiele wygranych walk. Stąd też wielu trenerów i dziennikarzy wróżyło mu wielkie sukcesy. Nie tylko na polskich, ale i światowych ringach. Niestety, los pokierował jego życiem zupełnie inaczej.

ZOBACZ:
Biedronka ma kłopoty. Ceny mogą znacząco wzrosnąć!

Ciało byłego pięściarza znaleźli 2 sierpnia nad ranem współwięźniowie Aresztu Śledczego Warszawa-Białołęka. Oficjalnie podano, że powiesił się w nocy na sznurze uplecionym z prześcieradła, leżąc na łóżku pod kocem. Pełnomocnikiem rodziny został Roman Giertych.

Roman Giertych pod ścianą

„Wersja Giertycha pełna luk” – napisała w poniedziałek „Rzeczpospolita”, która dotarła do opinii biegłego, który wypowiadał się w sprawie zgonu Dawida Kosteckiego.

„Wątpliwe, by przez jedno dotknięcie paralizatora Dawid Kostecki stracił przytomność. Rażenie paralizatorem powoduje silny ból, a zaatakowana nim osoba próbuje się bronić i krzyczy. Wątpliwe, by została bezczynna, jak i to, by jedno przyłożenie urządzenia, skutecznie obezwładniło boksera” – cytowała wersję biegłego „RP”.

Dlatego teoria forowana przez pełnomocnika rodziny Kosteckiego stała się mało prawdopodobna. Natomiast sam Roman Giertych szybko odniósł się do informacji przekazanych przez eksperta. Dlatego udzielił wypowiedzi portalowi Wirtualna Polska.

ZOBACZ:
Krzysztof Jackowski mówi wprost. To czeka nas w Polsce

– Czytałem ten artykuł. To fake news, tzn. zawiera część wypowiedzi biegłego, które są dla prokuratury korzystne w takim znaczeniu, że zakładają teoretyczną możliwość samobójstwa, ale nie zawierają tych części, które są dla tego stanowiska niekorzystne – mówi dla WP SportoweFakty Roman Giertych.

Jaka jest prawda. Tej do końca pewnie prędko nie poznamy. Dlatego wciąż będą się mnożyć różne teorie.