Mielec: Skandal w McDonald’s. Obsługa ignorowała klienta!

McDonald's Mielec
McDonald's Mielec

Mielec. Tuż po godzinie 10 rano klient podjeżdża do McDrive przy restauracji McDonald’s na ulicy Moniuszki. Chce skorzystać z oferty śniadaniowej, która jest dostępna w tygodniu do 10.30. Jest przekonany, że zdąży, bo do zmiany menu pozostało jeszcze przecież blisko pół godziny. Nic bardziej mylnego.

Zapewne większość z osób czytających ten tekst przynajmniej kilka razy w roku stołuje się w restauracjach McDonald’s. Choć produkty tam serwowane nie uchodzą za najzdrowsze, to oszczędność czasu i stosunkowo niewysokie ceny są argumentami „za”. Ponadto nie można narzekać na walory smakowe dań z „Maka”.

Jeżeli o czas chodzi, to opcja McDrive absolutnie wygrywa. Gdy spieszysz się do pracy, na spotkanie czy po prostu nie masz ochoty wchodzić do restauracji, szukać miejsca parkingowego, możesz dostać jedzenie „przez okno”. Możesz, o ile oczywiście obsługa zechce zwrócić na Ciebie uwagę. W Mielcu na Podkarpaciu nie jest to niestety oczywiste.

McDonald’s Mielec; dlaczego obsługa ignorowała klienta?

Pan Marcin, który usiłował skorzystać z usług McDonald’s w piątek 30 sierpnia był bardzo niemile zaskoczony. „Podjechałem na McDrive jak co dzień. Chciałem zabrać ze sobą do biura jedno ze śniadaniowych dań. Niestety, czas oczekiwania na odzew z głośnika był niepokojąco długi” – opowiada niezadowolony klient.

ZOBACZ:
Edyta Górniak i Cleo skoczyły sobie do gardeł. Wiadomo już, o co poszło

„Stałem przy mikrofonie prawie 10 minut, co przecież nie ma prawa się zdarzyć. Nie jestem, nie byłem i nigdy nie będę roszczeniowym klientem. Potrafię zrozumieć, gdy obsługa zwleka z przyjęciem zamówienia w natłoku obowiązków. Nawet gdy nikt nie poprosi o chwilę oczekiwania. Dwie czy trzy minuty to nie problem, ale dziesięć? Przecież któryś z pracowników w pewnym momencie musiał odnotować fakt, iż samochód stoi przy McDrive tak długo” – tłumaczy stały klient McDonald’s Mielec.

Jednakże fakt, iż został zignorowany przez młody zespół to nie wszystko. „Później podjąłem jeszcze dwie próby. Najpierw objechałem lokal wkoło po rzeczonych 10 minutach czekania. Gdy przez kilka kolejnych nikt się nie odzywał, odjechałem w kierunku swojego miejsca pracy. Los chciał jednak, że zaledwie kilkadziesiąt minut później znów znalazłem się w okolicach ul. Moniuszki, przy której mieści się restauracja. Pomyślałem: w porządku, skorzystam przynajmniej z oferty dziennej. Niestety, nie udało się, choć także stałem kilkaset sekund z nadzieją na zainteresowanie któregoś z pracowników” – wyjaśnia. Dodaje, że pracownik co najmniej 2 razy widział jego samochód odjeżdżający „z kwitkiem” obok okienka do odbierania zamówień. Nic z tym nie zrobił…

ZOBACZ:
III wojna światowa? Szokujące doniesienia portalu WP!

Stanowisko centrali ws. mieleckiej restauracji

Jak mówi pan Marcin, to nie jedyne zastrzeżenia, jakie można by mieć do mieleckiego McDonald’s. „Na zamówienia czeka się tam co najmniej dwa razy dłużej, niż w lokalach w większych miastach, gdzie przecież ruch jest znacznie większy. Mieszkałem przez kilka miesięcy na warszawskim Wilanowie, a także w Gdyni. Mówię z pełną odpowiedzialnością, że czas oczekiwania na jedzenie w Mielcu jest dwa razy dłuższy. Zawsze” – grzmi klient.

Sieć odpowiedziała na zażalenie pana Marcina. „Dziękujemy za podzielenie się z nami informacjami na temat restauracji McDonald’s. Sprawa ta została skierowana do osoby bezpośrednio odpowiedzialnej za prawidłowe funkcjonowanie restauracji w Mielcu” – przekazała Joanna Pyrzenska z McDonald’s Polska.

Opisana sytuacja zostanie zweryfikowana na restauracyjnym monitoringu. Zostanie również przeprowadzona rozmowa z pracownikami oraz managerami tej restauracji, aby przypomnieć im prawidłowe zasady obsługi Gości wymagane w naszych restauracjach” – zapewniła ponadto przedstawicielka popularnej sieci fast food.

ZOBACZ:
Dlaczego ceny paliw pójdą drastycznie w górę? Oto powód

Pyrzenska podziękowała również za przekazanie wiadomości o niekompetencji obsługi. W mailu przesłanym do klienta widzimy także przeprosiny od McDonald’s. „W imieniu firmy McDonald’s chciałabym gorąco przeprosić za zaistniałą sytuację oraz wyrazić nadzieję, że mimo wszystko pozostanie Pan naszym stałym Gościem” – przekazała Joanna Pyrzenska.

Miejmy nadzieję, że tego typu sytuacje nie będą już miały miejsca.

źródło: OTOPRESS