Z

Zbigniew Stonoga zalał się łzami! Wyznał, kogo spotkał w więzieniu

Zbigniew Stonoga zalał się łzami! Wyznał, kogo spotkał w więzieniu




Zbigniew Stonoga wyszedł z więzienia. Ta wiadomość gruchnęła w środku tygodnia jak grom z jasnego nieba. Znany w całym kraju biznesmen, polityk, a także gwiazda serwisu YouTube oraz mediów społecznościowych, w środowy wieczór znów przemówiła do swoich fanów. Tradycyjnie, za pomocą transmisji na żywo na Facebooku.

Gdy w 2014 roku Zbigniew Stonoga przebojem wdarł się do polskiego internetu, wieści o kontrowersyjnych poczynaniach biznesmena rozchodziły się dosłownie pocztą pantoflową. Szczególnie do gustu milionom odbiorców przypadła „akcja” Stonogi z policją. Jego wypowiedź skwitowana soczystym „wyp*****laj za bramkę, bo cię odholuję” stała się legendarna. Dawno nikt nie zdobył popularności w tak błyskawicznym tempie.

Później było już tylko ciekawiej. Ulubieniec setek tysięcy internautów ujawnił między innymi… akta afery podsłuchowej. Do dziś nie jest jasne, skąd je miał. Sam twierdzi, że otrzymał je od ludzi związanych z Prawem i Sprawiedliwością. Dziś dosłownie wypomina obecnej władzy, że to dzięki niemu rządzą Polską. Dopiero co opuścił więzienie po półtorarocznej odsiadce. Przed trafieniem za kratki nazywał polityków PiS „p***łami”, a prezydentowi Andrzejowi Dudzie groził śmiercią.

W środę, podczas transmisji na żywo uruchomionej niedługo po wyjściu z więzienia, Zbigniew Stonoga był bardzo wylewny. Biznesmen w nocy dosłownie zalał się łzami. Nie był już tak wulgarny w stosunku do polityków PiS. Jednakże jego wypowiedzi nie były również im zbyt przychylne. Ujawnił między innymi, co spotkało go w więzieniu. Usłyszeliśmy ponadto wstrząsający opis panujących tam realiów.

Zbigniew Stonoga zalał się łzami

Jak widać, ogromny żal do państwa i polityków nie ustał. Zalany łzami Zbigniew Stonoga rozpoczął swój wywód od opisania tego, co zobaczył w zakładzie karnym. Najbardziej bolesny, jak usłyszeliśmy, był widok młodych ludzi. „Tam nie siedzą starzy przestępcy, tam w ogromnej większości siedzą młodzi ludzie. 20-25 lat” – opisał Stonoga.

A za co młodzież traci wolność najczęściej? „Za pie***lone zioło. Za grama. Niszczą ludzi, kariery […] Pisali licencjat czy magisterkę mieli bronić. A teraz? Siedzą w brudnych więzieniach. Straszne…” – łkał załamany biznesmen. „Sponiewierani, pozamykani w brudnych celach. To jedzenie nie nadaje się dla psów. Gdyby tym karmili zwierzęta, to fundacje by interweniowały” – usłyszeliśmy z ust Stonogi.

Następnie wyraził ogromny żal w stosunku do państwa nawet za to, jak traktowana jest… służba więzienna. „Taki funkcjonariusz po takiej dniówce nie marzy o niczym, tylko pójść do domu i się położyć. Poniewierani przez szefostwo, delegowani do różnych dziwnych zadań, spełniania zachcianek kierownictwa” – opisał Zbigniew Stonoga. W ten sposób zasugerował, że nic się w kraju nie zmienia, a osoba wyżej postawiona ciągle może poniewierać innymi.

Stonoga wyszedł z więzienia. Transmisję na żywo zakończył łkając

Następnie omal nie zakończył transmisji. Stonoga dosłownie z trudem wypowiadał kolejne słowa. To zapewne dlatego, że zaczął mówić o swojej rodzinie. A na niej najbardziej mu zależy. Podziękował widzom, swojej żonie, która wytrwała i czekała na niego, synkowi Przemusiowi. Opowiedział również po raz kolejny, że w więzieniu i podczas przesłuchań był wielokrotnie rozbierany do naga, upokarzany, a także bity. W dalszej części transmisji płakał jak dziecko. Jej zapis znajduje się tutaj:

https://www.facebook.com/zbigniewstonoga.ilovezuckerberg/videos/365830770992959/

Zbigniew Stonoga poprosił swoich widzów o pomoc.

„Kochani tym razem ja potrzebuję Waszej pomocy.Kiedy już sam siebie okradłem we własnej firmie Viamot na własną szkodę i dla mego dobra prokuratura zrobiła mi sprawę karną zabezpieczając i przejmując cały mój majątek okazuje się że to o 200.000 zł za mało.Moja fundacja organizuje dla mnie pierwszą akcję pomocową.Potrzebuję 200.000 zł
Możesz mi pomóc wyślij dowolną kwotę na rachunek

54 1090 1841 0000 0001 3164 9631 Fundacja Zbigniewa Stonogi

źródło: OTOPRESS

Popularne na otopress.pl



KONIECZNIE ZOBACZ