Czy w telewizji dobrze płacą? Magda Gessler odpowiada

0
Magda Gessler, Kuchenne rewolucje TVN
Magda Gessler

Magda Gessler, polska restauratorka, właścicielka kilkunastu restauracji w Polsce. Uczestniczyła w takich programach jak „MasterChef” czy też „Big Brother”. Jednak znana jest głównie z „Kuchennych rewolucji”, dzięki któremu zyskała taką sławę.

De facto, Magda Gessler przejęła obecne nazwisko po swoim byłym mężu – Piotrze Gesslerze. Jego nazwisko, było znane już wcześniej w branży gastronomicznej. A to za sprawą rodziny mężczyzny, która znana była w Warszawie ze swoich kulinarnych osiągnięć. Po rozwodzie restauratorka postanowiła jednak pozostać przy nazwisku i kontynuować karierę w gastronomii.

Magda Gessler dała się poznać jako znakomita biznesmenka. Regularność występów w programach telewizyjnych zapewniły jej popularność w wielu środowiskach. Co więcej jest ona autorką wielu książek kucharskich. Mimo to znajduje czas na swoją drugą pasję, jaką jest malarstwo.

Magda Gessler o płacy w telewizji

Niedawno Magda Gessler udzieliła długo wyczekiwanego przez fanów wywiadu. Dlaczego wyczekiwanego? Ponieważ sami twórcy strony przyznali, iż fani prosili w komentarzach o zaproszenie restauratorki do studia. Co oznacza, że wciąż pojawiające się nazwisko celebrytki nie jest kwestią przypadku. Polacy bardzo chętnie oglądają programy z jej udziałem.

Źródła internetowe podają, że celebrytka z samego programu „Kuchennych rewolucji” dostaje całkiem sporą gażę. Wynosi ona około 700 tyś. złotych rocznie. Dodatkowo występy w programie „MasterChef” przynoszą jej kolejne 600 tyś. zł zarobku na rok, a za program „Sexy kuchnia” prawie dwa razy tyle. Co więcej, telewizja TVN nie traci zainteresowania jej osobą i ostatnimi czasy proponuje kolejne projekty z jej udziałem.

Wywiad przeprowadzony z Magdą Gessler opublikował portal Plotka.pl. Rozmowa dotyczyła ogólników z życia prywatnego  jak i zawodowego celebrytki. Między innymi padło pytanie o zarobki gwiazdy w telewizji, a dokładnie czy są one stosunkowo dobre. Restauratorka po lekkim zawahaniu odpowiedziała: „tak, reklamom”.