Jak z „Na dobre i na złe” zniknie Katarzyna Dąbrowska? Wyjaśniamy

0
Katarzyna Dąbrowska, Na dobre i na złe

„Na dobre i na złe” wciąż cieszy się jedną z najlepszych oglądalności wśród seriali Telewizji Publicznej. Medyczno-obyczajowe historie z Leśnej Góry emitowane są na antenie TVP2 od 1999 roku.

Prawdziwy rozkwit popularności „Na dobre i na złe” przechodziło bez wątpienia w latach 2001-2003. Wówczas także otrzymało trzykrotnie prestiżową Telekamerę, za najlepszy serial obyczajowy.

Zmiany w „Na dobre i na złe”

Widzowie telenoweli muszą przygotować się na zmiany, które nastąpią w najbliższym czasem. Z serialem żegna się jedna, z ulubionych aktorek. Mowa o Katarzynie Dąbrowskiej. W „Na dobre i na złe” odgrywa ona rolę doktor Wiktorii Manueli Consalidy. Plotki o pożegnaniu Dąbrowskiej z produkcją telewizyjnej „Dwójki” krążyły w Internecie już od dłuższego czasu. Próżno jednak było szukać oficjalnego potwierdzenia tej decyzji. Do teraz. Aktorka potwierdziła rewelacje za pośrednictwem swojego konta na Instagramie. Warto w tym miejscu wspomnieć, że Kasia jest niezwykle aktywna w social mediach. Jej profil na IG obserwuje ponad 100 tysięcy osób, a zdążyła na nim zamieścić już ponad 700 wpisów.

Katarzyna Dąbrowska swój najnowszy wpis zaczęła od potwierdzenia informacji, które pojawiły się w Internecie już przed paroma dniami. W tym tygodniu pojawiła się informacja o zakończeniu mojej przygody z serialem „Na dobre i na złe”. Dostaję mnóstwo pytań w tej sprawie, postanowiłam więc odpowiedzieć tutaj. o prawda, w lipcu zakończyłam naszą wieloletnią współpracę.

W tym miejscu warto wspomnieć, że odtwórczyni roli doktor Wiktorii Manueli Consalidy do obsady serialu dołączyła już w 2008 roku. Z pewnością będzie jej brakować w serialowej produkcji TVP 2.

Kiedy i jak Katarzyna Dąbrowska odejdzie z „Na dobre i na złe”?

Dąbrowska poinformowała także swoich fanów, kiedy po raz ostatni zobaczą ją na antenie medyczno-obyczajowej produkcji TVP2. W październiku wyemitowane zostaną ostatnie odcinki z moim udziałem. Wiki będzie układać sobie życie na nowo i z dala od Leśnej Góry. Ostatnie zdanie wiele wyjaśnia w kwestii tego, jak z serialem pożegna się doktor Consalida. Nie dojdzie tutaj do uśmiercenia bohaterki, co było znane z innych produkcji Telewizji Publicznej, jak chociażby przypadek Hanny Mostowiak z „M jak miłość”, czy Ryszarda Lubicza z serialu „Klan”. Bohaterka grana przez Dąbrowską wyjedzie pełni zdrowa z Leśnej Góry i poza otoczeniem szpitala będzie układać sobie życie na nowo. Czy to oznacza, że możliwy jest za jakiś czas powrót Katarzyny Dąbrowskiej na plan serialu? Kto wie. Show-biznes już nie takie rzeczy widział.

Katarzyna Dąbrowska dziękuje fanom i produkcji serialu

Na zakończenie swojego wpisu aktorka postanowiła emocjonalnie podziękować. Zarówno wszystkim fanom serialu „Na dobre i na złe”, a także całej produkcji. Dziękuję Wam, Drodzy Widzowie, za te wszystkie lata. Dziękuję za każdą wspólną środę, za sympatię, jaką mnie obdarzyliście, za wsparcie i emocje, którymi nieraz dzieliliście się ze mną. To było dla mnie ważne i piękne zawodowe doświadczenie. Dostałam szansę zagrania ekscentrycznej Wiktorii Consalidy, półkrwi Hiszpanki, postaci złożonej i bardzo kolorowej. Dziękuję tu szczególnie producentowi, Panu Tadeuszowi Lampce, który angażując mnie do tej roli, pomimo ewidentnego braku hiszpańskich warunków, wykazał się nie lada wyobraźnią i odwagą. Zżyłam się z Wiktorią i z całą Leśną Górą. Będę tęsknić za ekipą, za ludźmi, którzy tworzą ten serial, bo przez lata byli nie tylko współpracownikami, ale stali się także moimi przyjaciółmi. 

Co w najbliższym odcinku „Na dobre i na złe”

Dalej aktorka napisała. Pożegnanie było piękne, huczne i wzruszające. Pora jednak na zmiany, pora iść naprzód… Wierzę bowiem, że zmiana to rozwój. Mam nadzieję, że będziecie mnie nadal wspierać i trzymać za mnie kciuki! Dąbrowska wyjawiła także, co czeka na fanów serialu w najbliższych odcinkach. Zapraszam na ostatnie odcinki z moim udziałem, obiecuję, że będzie bardzo emocjonująco i ciekawie! Zabierzemy Was także w piękną podróż do Hiszpanii – bo też jaka postać, takie pożegnanie! Ole!