Grzegorz Schetyna odejdzie? Zastanawiające słowa

0

To już pewne. Koalicja Obywatelska, która składa się głównie z polityków Platformy Obywatelskiej, przegrała kolejne wybory z Prawem i Sprawiedliwością. Zwycięstwo obozu Jarosława Kaczyńskiego jest niezwykle okazałe. Czy to oznacza, że Grzegorz Schetyna przestanie być przewodniczącym PO? 

Grzegorz Schetyna był jedną, z głównych twarzy kampanii wyborczej Koalicji Obywatelskiej. Podobnie jednak, jak w przypadku wyborów do Parlamentu Europejskiego, nie udało mu się pokonać największego oponenta – Prawa i Sprawiedliwości. To już kolejne wybory dla Platformy Obywatelskiej, które pod kierownictwem Grzegorza Schetyny są przegrane. Czy nadszedł kres jego władzy? Z pewnością w szeregach opozycji może być gorąco.

Grzegorz Schetyna pożegna się z funkcją przewodniczącego PO?

Takie pytanie Małgorzacie Kidawie-Błońskiej zadała dziennikarka TVN24. Konkretnie brzmiało ono – Czy Pani zdaniem przywództwo Grzegorza Schetyny zostało zweryfikowane pozytywnie? Kidawa-Błońska, która została desygnowana przez Schetynę na kandydatkę na Premiera RP próbowała odpowiadać dyplomatycznie. Między wierszami dało się jednak wyczytać, że dni Grzegorza Schetyny mogą być policzone. – Grzegorz Schetyna podjął w tej kampanii dużo trudnych decyzji. To był jego pomysł, żebyśmy stworzyli Koalicję Obywatelską. Podjął trudną decyzję i to mnie desygnował, żebym była twarzą kampanii. Platforma Obywatelska jest bardzo demokratyczną partią i na razie patrzymy co będzie jutro. Na ułożenie sejmu, ułożenie klubu – skomentowała Kidawa-Błońska. Nie padły zatem w tym przypadku twarde słowa w obronie Grzegorza Schetyny. Kidawa-Błońska stwierdziła za to, że PO jest partią demokratyczną, co może oznaczać, że wkrótce może nastąpić weryfikacja przewodniczącego we własnych strukturach.

ZOBACZ:
Wojewódzki gejem? Jego przyjaciel zdradził prawdę

Wpadka Grzegorza Schetyny na wieczorze wyborczym

Sam Grzegorz Schetyna na wieczorze wyborczym próbował ratować sytuację. Nie obyło się jednak bez kolejnej wpadki. Przewodniczący PO powiedział wprost – Nie będzie Budapesztu w Warszawie. To bez wątpienia nawiązanie do Victora Orbana. Problem w tym, że Orban i jego partia Fidesz prawdopodobnie przegrała wybory w Budapeszcie.

Ponadto Schetyna chwalił wysoką frekwencję wyborczą (frekwencja wyniosła ponad 60%), że to święto demokracji. Stwierdził również, że to nie była równa walka (Platformy Obywatelskiej z Prawem i Sprawiedliwością), choć z pewnością ciężko doszukiwać się w jego wypowiedzi argumentów. Na sam koniec zapewnił, że celem Platformy Obywatelskiej jest zwycięstwo w wyborach prezydenckich.

źródło: inf. własna / TVN24

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here