Magda Gessler wpadła w szał. Nie uwierzysz, co znalazła na talerzu

0
Magda Gessler Kuchenne rewolucje TVN U Mariusza Płock

Magda Gessler tym razem przeprowadzała swoje „Kuchenne rewolucje” w Płocku. W tym mazowieckim mieście podjęła próbę zmiany na lepsze restauracji U Mariusza. Jej klienci od wielu lat narzekali na fatalną jakość serwowanych posiłków.

Opinie mówiły same za siebie. Nawet personel nie krył zażenowania sytuacją w lokalu. Jednakże właściciel płockiej restauracji, do której zawitała Magda Gessler, obstawał przy swoim. To typowe dla uczestników rewolucji: całkowite przekonanie właścicieli do swoich racji.

Natomiast ta sytuacja jest wyjątkowa. Bo mowa nie tylko o niezdrowym podejściu do prowadzenia biznesu, ale wręcz niebezpiecznym postępowaniu w kuchni. Nic dziwnego, że  restauracja U Mariusza nie cieszyła się dobrą sławą. Aż trudno bowiem uwierzyć, co na swoim talerzu z jedzeniem znalazła Magda Gessler. Te „Kuchenne rewolucje” zapamiętamy na długo.

Kuchenne rewolucje TVN: Magda Gessler nie mogła uwierzyć

Zaczęło się niewinnie. Magda Gessler, jako gwiazda TVN, zaszczyciła swoją obecnością kolejny, niepozorny lokal niedaleko Warszawy. Po wstępnym rozpoznaniu miały rozpocząć się rewolucje, których przecież właściciele sami chcieli. Nie wszystko jednak poszło tak, jakby sobie życzyli. Znana restauratorka  w pewnym momencie nie wytrzymała.

I – jak zwykle w takich sytuacjach – najmocniej oberwał nieco arogancki właściciel. Tytułowy Mariusz (restauracja nazywa się U Mariusza – przyp. red.) był przekonany, że wie o gotowaniu więcej, niż gwiazda TVN. Szybko jednak okazało się, że był w błędzie. W dodatku został upokorzony na wizji. Musiał bowiem zjeść to, czym chciał „potraktować” Magdę Gessler.

TVN: restauracja U Mariusza w Płocku i rewolucje

Restauracja U Mariusza przy płockim rynku działa od 5 lat. To dość oryginalne miejsce na gastronomicznej mapie miasta. Obok dań kuchni japońskiej, jak sushi, znalazły się w menu m.in. tak „wyszukane” potrawy jak kotlet schabowy czy rosół. Nic więc dziwnego, że pojawiły się problemy z zaopatrzeniem i „ogarnianiem” wszystkiego na kuchni. Ale to najmniejszy problem. W pewnym momencie przyszedł bowiem czas degustacji.

Co prawda Magda Gessler nie odważyła się na jedzenie niezbyt dobrze wyglądającego sushi. Poprosiła natomiast o makaron z pesto. I wtedy dopiero się zaczęło. Wyszła na jaw cała niekompetencja zespołu. „Co to jest pesto? Nie gotujemy go. Proszę wyjść. Ktoś kompletnie zwariował i nie ma pojęcia o kuchni. Podaje danie pretensjonalne i dlatego jest tu pusto” – wykrzyczała wyprowadzona z równowagi Gessler.

A to, co znalazło się na talerzu, przejdzie do historii programu „Kuchenne rewolucje”. Na talerzu Magda Gessler znalazła… piasek. Zaprosiła zatem – w swoim stylu – do stołu właściciela restauracji U Mariusza. Ten spróbował dania z kurkami, niedomytymi kurkami oblepionymi piaskiem, który dosłownie zgrzytał w zębach.

„Właściciel chciał się popisać przed całym miastem, że zna wszystkie kuchnie świata. A skończył, jedząc sine kurki z piaskiem” – podsumowała zażenowana restauratorka opuszczając lokal. Absolutnie niedopuszczalna sytuacja!

źródło: teleshow.wp.pl, OTOPRESS

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here