Wojciech Cejrowski szczerze o swoim ojcu. Fani kompletnie zaskoczeni

1
Wojciech Cejrowski ojciec

Wojciech Cejrowski ma różne oblicza. Mało kto podejrzewa go jednak o pogrążanie się w melancholii. Jednakże najwidoczniej są i takie momenty. Wiemy przecież, jak wielką wartość dla znanego podróżnika stanowiła zawsze rodzina. Dziś dowiedzieliśmy się, kim był Stanisław Cejrowski – ojciec Wojciecha Cejrowskiego. I jaki był.

Wojciech Cejrowski doskonale odnalazł się w mediach społecznościowych. Publikuje tam najczęściej spontanicznie, a posty, które zamieszcza, momentalnie zyskują gigantyczne zasięgi. Nie inaczej było dziś. Zobaczyliśmy kolejny wpis-monolog, w którym autor kultowej serii Boso przez świat opowiada o swoim ojcu.

Kim był Stanisław Cejrowski, a przede wszystkim – jaki był. Dziś jeden z najpopularniejszych podróżników w kraju przybliżył swoim fanom postać ojca. Zrobił to, choć wielokrotnie zaznaczał, iż ceni sobie prywatność. Cejrowski nie chce być celebrytą. Stanisława Cejrowskiego uznaje jednak za postać wybitną. I opisuje obszernie.

Wojciech Cejrowski: ojciec. Kim był Stanisław Cejrowski?

Swojego ojca Wojciech Cejrowski przedstawia głównie w jako jazzmana. „Mój Ojciec – Stanisław Cejrowski – w branży jazzowej był… WIELKI, a po tej stronie żelaznej kurtyny był NAJWIĘKSZY. I… to jest mój spadek po Nim. Ojcu należy się coś ode mnie. Jemu należy się abym ja pociągnął, żeby nie umarło razem z Nim. Ma żyć! Bo był WIELKI” – zaczął wywód na Facebooku podróżnik.

„W domu mam wszystkie winylowe płyty Ojca, jazzu słuchałem jeszcze przed urodzeniem i… LUBIĘ, nie znam się, ale lubię. Na muzyce country też się nie znałem, ale lubiłem i robiłem bardzo dobre audycje z… miłości. Latino („Audycja podzwrotnikowa” w Trójce) podobnie” – wymienia Wojciech Cejrowski.

Dalej wieloletni gwiazdor TVP określa siebie jako… blady cień swojego ojca. Takiej skromności praktycznie u niego nie obserwujemy. Możemy sobie zatem wyobrażać, jak ogromnym respektem darzył ojca.

„Moim zadaniem na kolejne lata jest skonsumować tę moją miłość do jazzu, podziw dla wielkości Ojca i miłość muzyków, którzy miłość do Niego przelewają na mnie. To nie jest jeszcze żaden konkretny pomysł – raczej przeczucie. Proszę o tym pomyśleć i coś zaproponować – coś nowego, twórczego, kolejne nieznane KOMPLETNIE oblicze WC. Gdy mnie ludzie pytają za kogo się mam, odpowiadam, że jestem bladym cieniem mojego Ojca. Ludzie nie dowierzają, a ja Państwu mówię, że to prawda i… potwierdzi to każdy muzyk jazzowy, który znał mojego Ojca” – skwitował Wojciech Cejrowski.

1 KOMENTARZ

  1. cejrowski to bandzior , to żyd udający skrajnego katolika. Podobnie jak dzisiejszy papież, dlatego „wyemigrował” do usa! a tatuś ? ……aż boję się domyślać jakim to „jazzmenem” był tatuś jakim „instrumentem” i na kim grał ?

    1
    1

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here