Greta Thunberg w opałach. Polski polityk zadał niewygodne pytanie

Greta Thunberg

Greta Thunberg przebojem wdarła się do świadomości milionów ludzi na całym świecie. Niepełnoletnia jeszcze Szwedka podróżuje po całym globie, by… uświadamiać polityków i społeczeństwo. Twierdzi, że jest specjalistką w temacie klimatu. Ostatnio mówiła nawet o patriarchacie, który odpowiada za wszystko.

Gdyby ktoś zadał dziś pytanie, kim u licha jest ta Greta Thunberg, należałoby odpowiedzieć pytaniem na pytanie: gdzie ten ktoś spędził ostatnie miesiące. Sławetne przemówienie 16-letniej Szwedki na szczycie klimatycznym, gdzie drżącym głosem pytała polityków i dyplomatów „HOW DARE YOU”, widziała prawdopodobnie większość mieszkańców naszej planety.

W mediach coraz częściej pojawia się stwierdzenie: „Greta Thunberg robi karierę”. Kariera to słowo, które idealnie tutaj pasuje. Wielu bowiem nie ma nawet cienia wątpliwości, że za słynną już aktywistką ktoś stoi. Szczególnie środowiska prawicowe popularyzują teorię o tym, iż Thunberg jest postacią wykreowaną. Jedna z najnowszych jej wypowiedzi zdaje się niemal bez reszty potwierdzać, że jest ona narzędziem w rękach sił skrajnie lewicowych i neoliberalnych. Oto fragment:

„Kryzys klimatyczny stworzyły takie systemy ucisku jak patriarchalizm, kolonializm i rasizm. Musimy je rozmontować” – czytamy w najnowszym manifeście Grety Thunberg i dwóch innych aktywistek, Luis Neubauer i Angeli Valenzueli opublikowanym na ProjectSyndicate.org.

Greta Thunberg pod ostrzałem. Polski polityk zadał trudne pytania

Poseł Prawa i Sprawiedliwości, Dominik Tarczyński, zadaje ws. Grety Thunberg kilka pytań. Pytań dość niewygodnych. Takich, na które najprawdopodobniej nie poznamy odpowiedzi. A już na pewno nie padną one z ust samej zainteresowanej. Istnieje natomiast szansa, że do gry wkroczą znane przecież z nadgorliwości szwedzkie służby.

„Zastanawiam się, kto tej dziewczynie płaci, kto ją utrzymuje i jakie będzie miała oceny na świadectwie szkolnym. Kiedy ona ma czas na naukę? Na te pytania chciałbym usłyszeć odpowiedzi. Zastanawia mnie, jak ta dziewczyna usprawiedliwi swoje wyniki nauczania” – skomentował manifest Grety Thunberg poseł PiS w rozmowie z wpolityce.pl. „Na jakiej podstawie prawnej ona nie bierze udziału w zajęciach lekcyjnych?” – grzmi oburzony polityk.

Te pytania Greta Thunberg może rzecz jasna zignorować. I tak najpewniej zrobi. Musi jednak brać pod uwagę, że środowiska prawicowe będą odpowiadać na jej „manifesty”. I to w sposób równie spektakularny, w jaki ona przypuszcza swoje ataki. Czy sprawą uchylania się od obowiązku edukacji zainteresuje się wreszcie szwedzka pomoc społeczna? Co rusz słyszymy przecież o kolejnych przejawach ich nadgorliwości. Szczególnie polskim rodzinom za Bałtykiem odbiera się dzieci za to tylko, że te były smutne w szkole.

Oczywiście trudno oczekiwać, że w tej sytuacji lewicowe władze Szwecji nie wykażą się hipokryzją. Warto byłoby jednak czynić starania w kierunku egzekwowania prawa również wobec ekocelebrytki. Zresztą, niewykluczone, że Dominik Tarczyński podniesie ten temat na forum międzynarodowym. Jego przemówienia w Brukseli odbijały się przecież szerokim echem nie tylko w Europie, ale i na świecie.

OTOPRESS
Ten materiał to wynik pracy zespołowej. Lista autorów portalu: tutaj Znalazłeś/aś w naszym materiale błąd lub niedopatrzenie? Napisz do nas: [email protected]

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here