Mandaryna zdradza sekret Wiśniewskiego. Dlatego odeszła?

Michał Wiśniewski i jego była żona Marta Wiśniewska (Mandaryna) byli jednym z najbardziej popularnych małżeństw na początku nowego milenium. Lider Ich Troje
Michał Wiśniewski/ screen YouTube

Michał Wiśniewski i jego była żona Marta Wiśniewska (Mandaryna) byli jednym z najbardziej popularnych małżeństw na początku nowego milenium. Lider Ich Troje poznał swoją przyszłą żonę podczas jednego z występów. Marta współpracowała wówczas z Ich Troje przy zapewnieniu oprawy tanecznej. Z wyznań Michała Wiśniewskiego wynika, że młoda tancerka bardzo szybko wpadła w mu w oko. Prędko po zapoznaniu wzięli ślub, który następnie powtórzyli przed kamerami stacji TVN na biegunie północnym. Niestety w wyniku nieporozumień ich związek uległ rozpadowi w 2006 roku. Jak dziś się dogadują?

Michał Wiśniewski i Mandaryna

ZOBACZ TAKŻE: Dzieci wymyśliły nową zabawę – jest niebezpieczna.

Michał Wiśniewski i Mandaryna (Marta Wiśniewska) byli małżeństwem przez cztery lata. Związek pary celebrytów był jednym z głośniejszych w nowym milenium. Poznali się podczas wstępów Ich Troje. Bardzo szybko wpadli sobie w oko, co skutkowało w niedługim czasie zawarciem związku małżeńskiego. Przysięgę odnowili ponownie w 2003 roku przed kamerami stacji TVN na biegunie północnym. Był to jeden z najbardziej medialnych ślubów w historii naszego kraju. Niestety ich miłość zakończyła się w 2006 roku. Para miała przechodzić spore problemy. Z relacji mediów wynika, że piosenkarz miał w tamtym czasie nadużywać używek.

ZOBACZ TAKŻE: Gwiazda serialu Klan w szczerych słowach o swoim dziecku

Mandaryna wspomniała o współżyciu z osobą uzależnioną od alkoholu. Michał Wiśniewski miał wówczas spore problemy.
-Nie odnalazłam się w tym. Musiałam się bronić. To już był ten czas, by ta ścieżka…, by jeden znak był w prawo, a drugi w lewo – wspomina Mandaryna. Mimo wszystko była piosenkarka wspomina związek z Michałem również od tej pozytywnej strony.

– Michał nauczył mnie spełniania swoich marzeń. On naprawdę stawiał na swoim. Kiedyś tak było, bo dziś jest chyba nieco inaczej, ale wtedy, jak czegoś chciał, to dostawał – dodała. Teraz mamy taki kontakt, że możemy do siebie zadzwonić i pogadać o dzieciach. Ale jak mówię, siekiera jest schowana w plecaku – stwierdziła.

źródło: Jastrząb Post 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here