Biedronka w ogniu krytyki. Wyciekły informacje, jak pracują ludzie

Biedronka

Biedronka to zdecydowanie najpopularniejszy dyskont w kraju. Ostatnio informowaliśmy Was o promocjach, jakie na święta można spotkać w sklepach Jeronimo Martins. Tym razem sieć znalazła się pod mocnym ostrzałem. Spadła na nią olbrzymia fala krytyki za to, jak rzekomo traktuje swoich pracowników.

Biedronka w ogniu krytyki

Sensacyjne informacje podała strona „Nowosci.com.pl”. Okazuje się, że Biedronka oferuje swoim pracownikom premie za wzorową frekwencję w pracy. Jeżeli pracownik w danym miesiącu nie przebywał na zwolnieniu lekarskim, a także nie wziął urlopu na żądanie, może liczyć na premię w wysokości 400 złotych netto. Jeżeli danemu pracownikowi wypadł jeden dzień roboczy w ciągu miesiąca – z tytułu zwolnienia lekarskiego lub urlopu na żądanie, wówczas otrzyma tylko 75% z 400 złotych netto. Połowę premii przysługuje pracownikowi, który „zanotował” dwie lub trzy nieobecności. Jeżeli w ciągu miesiąca opuścił on cztery dni, to premia całkowicie przepada.

Wspomniana wyżej strona informuje, że taki system nagradzania nie jest sprawiedliwy i powoduje, że pracownicy za wszelką cenę chodzą do pracy. Nawet, jeśli nie są w pełni sił i zdrowia. Jedna z pracownic marketu Biedronka, Pani Jolanta w rozmowie z „Nowosci.com.pl” przyznała, że taka sytuacja dotknęła ją osobiście. Nie chcąc stracić 400 złotych premii na siłę chodziła do pracy. Mimo, że szwankował jej kręgosłup i kulała na prawą nogę. Do sklepu przez trzy miesiące woziła ją rodzina, gdyż sama nie mogła poruszać się samochodem. Uwzięła się i premię dostawała, aż w końcu wszystko przypłaciła zdrowiem. Wylądowała w szpitalu.

Wskazany portal podaje też inne przykłady. Jedna z pracownic sieci Biedronka z katarem i chorymi zatokami wykłada towar na półkach. Nie chce stracić premii, tłumacząc, że na chorobowe pójdzie dopiero wtedy, kiedy będzie naprawdę źle.

System premiowania w Biedronce

Biedronka system premiowania wprowadziła w 2017 roku. Wówczas sieć tłumaczyła, że zdecydowała się na tzw. premię absencyjną, by zmotywować pracowników – Rozwiązanie to ma na celu motywowanie pracowników do jak najwyższej frekwencji. Tym samym korzystania z nieplanowanych absencji wyłącznie wtedy, kiedy jest to konieczne. Co ciekawe, Biedronka nie jest jedynym pracodawcą, gdzie stosowany jest ów, mobilizujący system. Podobne metody stosują m.in. sieci Netto, czy Tesco – podał wspomniany na wstępie naszego artykułu portal.

Na domiar złego, pracownicy na siłę starają się funkcjonować w pracy, ponieważ Biedronka premię absencyjną bierze pod uwagę także przy wypłacaniu nagród rocznych. Warunkiem do otrzymania ów premii jest dobra ocena pracy, a także frekwencja „bez zarzutu” – informuje źródło, na które się powołujemy.

Jak widać, system nie jest zbyt szczęśliwym rozwiązaniem. Przytoczone przez portal historie poróżniły internautów. Jedni twierdzą, że taki system premiowania to normalność, inni wręcz zioną ogniem krytyki. Może warto, aby Biedronka pomyślała nad zmianami? Tak, by pracownicy nie tylko byli zmotywowani, ale przede wszystkim czuli się bezpiecznie w pracy?

źródło: Nowosci.com.pl

Polecane artykuły z OTOPRESS.PL:

Piotr Paterczyk
Prywatnie wielki fan twórczości Paulo Coelho. Dziennikarz z zamiłowania. Popełniam różne tematy. Nie boje się pisać odważnie i otwarcie.

53 KOMENTARZE

  1. Pracowałem w Biedronce i muszę powiedzieć że pracuje się tam znacznie lepiej niż u wielu innych pracodawców, zwłaszcza polskich. Zarobki owszem nie powalają ale wypłaty są regularne i bez opóźnień. Nie ma nagłych nadgodzin jak w wielu innych miejscach gdzie nie wiesz o której wrócisz z pracy. Są przestrzegane procedury i wiesz co masz robić. Typowa robota korporacyjna. A narzekanie owszem bo ludzie ledwo przyjmą się do pracy i już idą na chorobowe. U nas był pracownik ktorego więcej nie było niż był. Ale już widzę innych pracodawców którzy cieszą się z tego że nie ma kto pracować. Myślę że te uwagi to czepialstwo i szukanie dziury w całym.

    34
    11
  2. Szkoda że nie mówicie ile się pracuje za psie pieniądze… Zmiany u nas są okropne i nikt z młodych ludzi nie che tam pracować…

    12
    11
  3. Takie artykuly tworza na zlecebie ludzie z konkurencyjnych firm, by wzbudzic w ludziach, tzn w spoleczenstwie, idac dalej nawet powiedzialbym w elektoracie… litosc i sposob na negatywne ustosunkowanie sie do zakupow w danym dyskoncie. Zawsze, zawsze takie artykuly „wychodza” przed wzmozonymi zakupami, a tu swieta zapasem. Ciekawe? Nie, standardowe.

    17
    5
  4. Ja pracuję w Biedronce i faktycznie premie miesięczne są zależne od obecności . Tak to pracuje się nie najgorzej mogło by być więcej pracowników a nie dwie kasjerki i kierownik na zmianę bo ludzie są marudni i właśnie klijęci najbardziej na przykszają pracę .

    23
    3
  5. Ja pracuję w Biedronce i faktycznie premie miesięczne są zależne od obecności . Tak to pracuje się nie najgorzej mogło by być więcej pracowników a nie dwie kasjerki i kierownik na zmianę bo ludzie są marudni i właśnie klijęci najbardziej uprzykszają pracę .

    9
    3
  6. W takim razie zapraszam do Policji hahaha. Frekwencja liczona w okresach kwartalnych!Wystarczy ze w kwartala 1dzień jestes na L4 i przepada Ci cala premia w wysokosci…..no wlasnie?!Wysokosc premii jest przyznawana na zasadzie widzi mi sie kierownikow.czasrm moze to byc 200zl brutto/kwartal a czasem 500zl brutto na kwartal. Chcecie licytowac sie dalej??? Juz wiecie skad wzielo sie powiedzenie wsrod pracowników Biedronki:
    ,,nie podoba sie w pracy?- idz do Policji”.
    Pozdrawiam.

    15
    8
  7. Ja też pracująca biedronce i wiem że jest za mało ludzi na zmianie. Klienci też utrudniają pracę swoim zachowaniem . Premia jest zależna od obecności

    11
  8. W TW premie do 1200zł uznaniowe, jak raz nawalisz to max. 200 masz a podstawa od lat ta sama, nowi nie przychodzą bo twierdzą że w Biedronce lepiej płacą. A praca stresująca i odpowiedzialna

  9. Afera faktycznie prze ogromną większość dużych sieci ma tego typu system motywujący co jak dla nie jest sprawiedliwe sam pracuje w innej sieci handlowej i też tak mam. Nikt nikogo do niczego nie zmusza i dlaczego nieroby którzy non stop są na l4 mają mieć taką samą premie jak co co ciężko pracują w tym czasie. Pozatym ZUS pewnie też jest zadowolony że ma mniej symulantów do wyłapania

    6
    2
  10. Żadna nowość o systemie.Już dawno jest taki system dochodzi przez to do kuriozalnych sytuacji. Sam właśnie kończę karierę w magazynie biedronki (kompletacja /administracja wew magazynowa ) Ludzie potrafią przekładać zdrowie nad prace. Przychodzą chorzy czy z bólami kręgosłupa, bo szkoda stracić premie która jest 1/4 wypłaty (netto). W okresach przed świątecznych jest dodatkowa premia która ma zachęcić pracowników żeby pracowali jak woły. Maks premie to 500zl tylko co z tego jak to są fikcyjne pieniądze. No może wyrwie się 50zl więcej

    2
    2
  11. Moim zdaniem pisanie o takich rzeczach źle świadczy o autorze tekstu. Jest to zwykły system premiowania i tyle. Jeśli pracownik jest chory i chce mieć premię to sam świadomie podejmuje decyzję o tym czy idzie do pracy nikt go do tego nie zmusza. To jest tylko zachlannosc ludzka i tyle. Nagradzaja za to że nie idzie się na fikcyjne l4

    13
    1
  12. We 2szytkich duzyvh elektromarketach moze nieoficjiapnie ale kazdybwie ze premia powiazana jest z obecnoscia lub jej brakiem a za horobowe moze spotkac zubozenie za wolne na rzadanir moze spotkac gorsza prqca do wykonania i nieprzychylnosc

  13. Witam, co do artykuly na ten temat sie zgadzam. Pracuje w firmie 5 lat, wiele rzeczy mi sie nie podoba. Uwazam ze nie powinno byc zadnej premi za obecnosc. Takie nagradzanie pracownikow i porownywanie do chodzenia do przedszkola. Dzieciaki zbieraja sloneczka itp w przedszkolu a ja koniec miesiaca dostaja cos za dobre sprawowanie. Ludzie my nie chodzimy do przedszkola tylko do pracy, jestesmy za cos odpowiedzialni. Kazdy z nas jest dorosly i sam.za siebie i swoje poczynania decyduje i kwestionuje. Wolalbym miec 200zl podwyzki do netto do pensji podstawijej niz ta premie za obecnosc. Pracownicy powinni byc inaczej motywowani, ja bym to inaczej zrobil. Jesli chodzi o prace sama w sobie. Jesli nie pasuje zawsze mozesz sie zwolnic i pojsc do konkurencji. Lidl taka sama ma praktyke. I jeszcze jedno bony na swieta w biedronnce powinny byc takie same dla wszystkich, niech nie dziela ludzi bo przez te dzielenie kto ile ma dochodu to tez bzdura. Moze niech sie zapytaja kyo ile musi wydac w danym miesiacu. zenada. Milego dnia wszystkich Andrzej

    6
    1
  14. My w Policach pracujemy do 23 23:30 teraz w niedzielę co nie którzy pracują od 14 do 1:45. Godziny są masakra roboty dużo sklep zawalony bo ciągle dostawa dostawa i dostawa!!!! „

    5
    1
  15. Z samym katarem i bolącymi zatokami, a nawet z bólem kręgosłupa czasem ciężko jest dostać l-4. Wiem, bo dwa czy trzy razy pytałam o nie lekarkę i za każdym razem powiedziała, że nie trzeba, nawet jak miałam przerąbany ból gardła. Ale nie miałam 38+ gorączki, więc byłam zdrowa. Mojemu narzeczonemu też nie dała, jak miał powiększone węzły chłonne na szyi, bo go tylko przewiało. Ale że oboje nie miewamy gorączki, to pewnie zdrowi jesteśmy. Ja pracuję w Biedronce a on w gastronomii.

    1
    1
  16. Nie rozśmieszajcie mnie ja 20 lat pracuje w Urzędzie i nikt ode mnie z pracy nie bierze urlopu na żądanie.A premi nigdy za to nie mamy

    3
    5
  17. Polskim pracownikom powinna należeć się premia za sam fakt że zechcieli się zatrudnić!!!! a oczekiwanie czegoś więcej to zwykłe CHAMSTWO że strony pracodawców!!!!

    4
    1
  18. Pracuje w fabryce i nie mam żadnej premii. 400zl miesięcznie za chodzenie do pracy to faktycznie granda.!!. Ktoś kto pisał ten artykuł nie ma pojęcia co się dzieje w polskich firmach!! Kiedyś pamiętam u nas taka premie ale to było 400 zł rocznie a nie miesięcznie. Teraz ludziom wystarczy że przez zwolnienie stracą ustawowa część wynagrodzenia i siedzą w pracy jak zombie. Ogarnij się pismaku i zweryfikuj swoją wiedzę. Ten artykuł to raczej reklama dla tego pracodawcy bo większość ludzi w tym kraju może pomarzyć o takiej premii.

  19. Jak czytam komentarze to zastanawiam się ile z ludzi tu piszących posiada mózg. Ale widać nieliczni. Biedronka to syf. Praca ponad siły. Nie możesz czuć się gorzej, bo i tak robisz jak wół. Nikt się z pracownikiem nie liczy. Pracownik dostaje kasetki na rozpoczęcie pracy z zasileniem 700 zł z czego 500 zł to 50zlotowki i jak pracować. Ale kliencie wielkie państwo jebnie Ci stowe i nawet nie zobaczy czy ma drobne. Nawet jak ma to co stowe warto rozmienic. I Pani a po ile to, a tamto to w promocji? Kur.. A my chodzące encyklopedie może będziemy przychodzić z godzinę wcześniej polazimy po sklepie i popatrzmy co w promocji, albo po pracy jak skończy się 23.45 będziemy studiować gazetkę. Ludzie od zawsze traktowali kasjerka jak smiecia, a ludzka mentalność jest okropna. Co do premii frekfencyjnej to 450 zł za zapieprzanie ponad siły nie jest tego warte. Mówi to kasjerka z przepuklina kręgosłupa. I gdy boli za bardzo wtedy zwolnienie jest koniecznością.

    10
    2
  20. Pracowałam w biedronce premia frekwencyjna była owszem za miesiąc bez l-4 I urlopu na żądanie to sprawiedliwe ale zabieranie 50% premii za 2 tygodniowy urlop planowany to już jest chamstwo

  21. Moja żona pracowała w lublinie ul Gesia Biedronka tam praca to porażka odbywa się tam regionalny mobbing na pracowniach kierownicy zero wyobraźni potrafi mordę drzec na pracowników towaru do wuja niema gdzie wystawić a ten zamawia i zamawia klient jak do sklepu nie przyjedzie to wina pracowników ja osobiście omijam te sklepy z daleka za takie traktowanie pracowników nie powinno robić się tam zakupów a za te zarobki szkoda słów i wszyscy zatrudnieni 1/3 etatu

  22. W Lidlu jest podobnie albo gorzej, nie wolno wyjść do toalety bo zaraz pytają się gdzie jesteś, najpełniej jak byś wogole nie jadł ,nie pił tylko zapiepszał, a jak trafisz na szefowa że myśli że jest księżniczka co nie można się nawet źle odezwac bo Focha walnie i najgorsza robotę ci da ,lub słuchasz jak opowiada przez słuchawkę przy klientach ile ona czasu w nocy nie krzyczała to ci się odechce wszystkiego.A najlepsze że wołow do czarnej roboty nie ma bo same kierowniczki z tipsmai, niektóre mające syndrom nie dopniecia. Klient jest uważany za wróg publiczny. A tak ładnie mówią na szkoleniu żeby dobrze traktować klientów, jedna z wyrokiem sądu za pobicie klienta .Ale wszytko po studiach ,ale szacunku chyba i kultury na studiach nie uczyli bo zachowują się jak bydło spod sklepu z piwem .

  23. No hallo Ale żeście się rozpisali Panie dziennikarzu z Otopres taki system jest w w 3/4 kraju No Amerykę żeście odkryli Ja pracuję w Niemieckiej Firmie i frekwencyjna to 200 zł .wszystkie firmy które znam to wprowadziły za tych tamtych czasów Już wręcz nie znam firmy która tego nie ma A Tu Biedronka ..No panowie takie newsy .. hehehe

  24. Wszędzie nagradzana jest praca a nie L-4. Wiadoma rzecz że jak się jest chorym to idzie się do lekarza , a wtedy ktoś musi zastąpić w pracy.

  25. Wszędzie nagradzana jest praca a nie L-4. Wiadoma rzecz że jak się jest chorym to idzie się do lekarza , a wtedy ktoś musi zastąpić w pracy.8

  26. Aleście wymyślili Premia frekwencja jest w każdym markecie Lepiej , w Auchan 1 dzień L4 powoduje utratę premii I nikt nie lata z tym do gazety Weźcie się za tych co płacą najniższą krajową a reszta w kopercie Gorzej gdy nawet koperty nie ma ☹️☹️☹️

  27. Pracuje w biedronce i jestem zadowolona, zależy od kierownictwa a i od klientów jak są mili to ujdzie,. Niestety zdarzają się i zołzy aby mniej takich

    3
    1
  28. nie ma zasilku 700zl tylko 400 cos ci sie pokickalo,praca w godz 24:15do 9/10na 6do 15/16 13:30do 22:30lub23:45.i kierownik ktory docenia pracownikow za donoszenie,a nowe dziewczyny jak jej sie nie spodobaja to kaze im na 1kasie siedziec a potem w socjalu wydziera sie na nie i od głąbow je wyzywa,wstawilam sie za nimi i powiedzialam ze to mobing,jak ktos na kierowniczke zadzwoni bedzia miala przypal to mnie wysmiala i powiedziala ciekawe kto sie odwarzy PSZCZYNA

  29. A co powiecie jak wypadnie ci zwolnienie lekarskie to aby dostac dodatek za niechorowanie musisz czekac rok i to jest 100 zl to to jest dopiero masakra wiec nie narzekajcie bo i tak dobrze macie

  30. Jestem pracownikiem biedronki ( 10 lat) ciągle pisze się o Biedronce stek bzdur wyssanych z palca.. Premia jest uważam słusznie naliczana..sprawiedliwe.. Nie pracujemy ponad to co jest w grafiku..wg kodeksu pracy itp.. Są firmy co nie przestrzegają czasu pracy..premii pracownicy nie mają i o tych firmach cisza..
    Ciekawe komu bardzo zależy pisać negatywnie o Biedronce.. Konkurencja tak tylko może robić..
    Ja polecam pracę w naszej firmie.. Pracować trzeba wszedzie..

  31. To prawda Musialam przyjść z zapaleniem pluc bo jak bym wziela zwolnienie to po premi a 3-dzieci kredyt na mieszkanie. – straszne… to jest motywacja ?????? Ja sie pytam ????
    Niech mnie motywują tym ze dotrze pracuje i jestem dobrym pracownikiem

  32. I co w tym takiego dziwnego? U mnie w firmie też jest ten system,tylko premia frekwencyjna jest mniejsza. Jak ktoś naprawdę jest chory to bierze zwolnienie,a jak ktoś jest zachłanny to jego sprawa. Lewusy i tak co trochę biorą zwolnienia, a Ci co pracują sumiennie mają dodatkową kaskę. Przy podwyżce frekwencja jest brana pod uwagę. Uważam że to jest w porządku.

  33. Nie wiem kto pisze takie artykuły i dziwi się takiej patologii. Większość zakładów pracy stosuje takie metody. Człowieku autorze tego artykułu. Obudź się

  34. Pracuje w banku (nie komercyjnym) i chciałabym mieć możliwość uzyskania takiej premii Tym bardziej że moja podstawa po 15 latach pracy jest na zbliżonym poziomie co pracowników Biedronki Nie żale sie… Proszę jedynie o trochę refleksji jak jesteśmy wynagradzani mimo wielu różnic związanych z obowiązkami i zakresem odpowiedzialnosci

  35. Też pracuję w firmie w której premia zależy od obecności w pracy, teraz w większości firm tak zaczyna być i to jest dobre bo dlaczego ten co się obija i ściemnia na zwolnieniach ma mieć taką samą wypłatę jak ten co zasuwa cały miesiąc. Są też tacy co naprawdę chorują i ok ja to rozumiem ale trzeba jakoś wyróżniać tych na których pracodawca może polegać.

  36. Biedronka płaci najniższą krajową nie chodze na L-4 to mam premie ale jak mam kilka dni urlopu wypoczynkowego to premii nie ma ,a jak palacze chodzą kilka razy w ciągu zmiany na fajkę to mają premie a ile czasu marnują w ciągu dnia w ciągu tygodnia a miesiąca Ktoś za nich musi pracować

  37. Ja też pracuje w biedronce i przyznaję że jest Nagroda za obecność. Muszą pracownika zachęcić. Powinni dać większe pensje nie było by tyle krytyki w sklep w którym pracujemy lub robimy zakupy bo lubimy..

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here