Dramatyczne wieści ws. Tomasza Lisa. Fani dziennikarza zrozpaczeni

Tomasz Lis stan zdrowia udar

Tomasz Lis jest w gorszym stanie, niż przypuszczaliśmy. Wieści o tym, że znany dziennikarz trafił do szpitala przedostały się do mediów we wtorek. Niemal od razu ujawniono, że był to nagły udar. Wiemy, jaki jest stan zdrowia Tomasza Lisa. Niestety nie mamy dobrych wieści.

W tym tygodniu Tomasz Lis i jego stan zdrowia to tematy numer jeden w największych mediach. Nieszczęście nadeszło nagle i przyznać trzeba, że przez moment było naprawdę niebezpiecznie. Na szczęście jednak lekarzom udało się szybko zdiagnozować przypadłość i pomóc redaktorowi naczelnemu „Newsweeka”.

Tomasz Lis – udar i aktualny stan zdrowia

Olga Tokarczuk załamana. Spełnił się jej największy koszmar

Najszybciej do aktualnych informacji udało się dotrzeć dziennikarzom „Super Expressu„. Tabloid prawdopodobnie jako pierwszy podał między innymi informację o udarze. Z kolei na łamach lokalnych mediów śledziliśmy doniesienia niemal prosto ze szpitala. Jeden z nich to olsztyn.wm.pl

53-letni dziennikarz i redaktor naczelny „Newsweeka”, Tomasz Lis, źle się poczuł przed spotkaniem z sędzią Pawłem Juszczyszynem i trafił na badania do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego. Lis przebywał na oddziale intensywnej terapii, a jego stan określano jako ciężki – przekazał lokalny portal.

Jednakże później Hanna Lis, żona dziennikarza, zdementowała te doniesienia. Dowiedzieliśmy się wówczas, że informacje o „ciężkim stanie” były nieprawdziwe. Wielu uznało zatem, że było to zwykłe zasłabnięcie. Niestety – nic bardziej mylnego. Właśnie okazało się bowiem, że Tomasz Lis będzie musiał przejść długą rehabilitację. Najprawdopodobniej przez dłuższy czas nie będziemy oglądać go w mediach.

Najnowsze wieści przekazał sam Lis:

– Czasem złowrogi podmuch niespodziewanie i dosłownie zwala nas z nóg i w kilka sekund demoluje nam życie. Coś takiego przytrafiło mi się we wtorek pod Olsztynem. W takich sytuacjach najważniejsze jest to jak na nie reagujemy – przekazał w imieniu naczelnego „Newsweeka” jego zastępca, Dariusz Ćwiklak.

Wielkie kłamstwo Tuska. Morawiecki przed chwilą to ujawnił

Przede mną długa i żmudna rehabilitacja. Jestem totalnie zdeterminowany by zrobić absolutnie wszystko co trzeba by wrócić do zdrowia, pełni sił, pełnej sprawności i do was, tak szybko jak się da – tłumaczył Tomasz Lis w liście odczytanym przez zastępcę.

Przypomnijmy, że pierwszego udaru Lis doznał kilka lat temu po przebiegnięciu maratonu. Wówczas lądował aż w czterech szpitalach. Po latach wspominał: „Powiedzieli mi, że byłem o milimetr od śmierci”. Miejmy więc nadzieję, że dziennikarz szybko wróci do formy.